Po pierwsze, ponownie zasugerowano obciążenie problemem kredytów frankowych głównie banków, a nie kredytobiorców, co skutecznie przełożyło się na wyceny sektora bankowego i negatywnie wpłynęło na WIG20 – a tym samym i kontrakty na ten indeks.
Po drugie, państwowa Enea ogłosiła wezwanie na Bogdankę. Kurs tej ostatniej wystrzelił w górę, bo oferta znacząco przeważała poziom zamknięcia z piątku. Tu już jednak jest wiele wątków do zbadania. Ogłoszenie wezwania nastąpiło przecież niedługo po tym, gdy wartość Bogdanki silnie spadła w wyniku rozwiązania z nią przez wspomnianą Eneę kontraktów na dostawę węgla.