Dlaczego raportowanie zagadnień klimatycznych jest ważne?

W najbliższych latach w coraz większym stopniu o konkurencyjności firmy stanowić będzie poziom jej świadomości w kontekście czynników ESG, w tym w szczególności w odniesieniu do zmian klimatu. Raportowanie zagadnień klimatycznych ma w tym procesie dwa wymiary. Po pierwsze wymóg raportowania zmusza do pewnej wewnętrznej refleksji, do skonfrontowania się z pewnymi liczbami, do analizy, skąd się one biorą i dlaczego są tak wysokie. Samo policzenie np. emisji gazów cieplarnianych może przynieść bardzo ważne efekty, gdyż często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo szkodzimy środowisku i jak proste działania mogą wiele zmienić.

Warto przy tym podkreślić, że chodzi tu nie tylko o dobro planety, ale też o funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Jest bowiem oczywiste, że działania negatywnie wpływające na klimat będą się spotykać z coraz poważniejszą reakcją regulacyjną – poczynając od raportowania, poprzez konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów, aż po określone zakazy i nakazy. Im później spółka zda sobie sprawę ze swojego śladu węglowego, tym później rozpocznie działania mające na celu jego redukcję i tym większe poniesie tego koszty.

Drugi wymiar to perspektywa klientów – czy to w modelu B2B, gdzie odbiorca nie będzie chciał „brudzić” swojego łańcucha wartości, czy B2C, gdzie konsument będzie wymagał coraz bardziej odpowiedzialnych środowiskowo produktów, a powstające regulacje wymuszać będą coraz uczciwszą komunikację tych zagadnień. Już niedługo sprzedaż produktów lub usług niespełniających kryteriów klimatycznych będzie bardzo trudna lub nawet zakazana.

Jakie elementy są oceniane w badaniu CCA?

Właśnie zakończyła się najnowsza edycja badania raportów za rok 2022 przeprowadzonego przez pracowników firm zaangażowanych w tę inicjatywę: Bureau Veritas, Energopomiar i Materiality. Ocenie podlega dziesięć kryteriów. Większość z nich (sześć) dotyczy zagadnień wprost powiązanych z emisjami gazów cieplarnianych. Badane są emisje gazów cieplarnianych w rozbiciu na trzy zakresy, tj. emisji dokonywanych w samej spółce czy grupie (np. spalanie paliwa w samochodach), emisji związanych z nabywaną energią (takie dane zobowiązany jest przekazać dostawca energii) oraz emisji w łańcuchu wartości (w ujęciu ziemia-ziemia, tj. od wydobycia/hodowli/uprawy, poprzez cały proces produkcji i użytkowania, aż po recykling lub utylizację). Analizie podlega też zakres „geograficzny”, tj. czy raportowaniem objęte są wszystkie spółki z grupy kapitałowej.

Kolejne dwa kryteria dotyczą metodyki wyliczania emisji gazów cieplarnianych, tj. weryfikacji, czy spółka wskazała standard, zgodnie z którym przeprowadziła te wyliczenia oraz czy zaraportowane zostały przyjęte wskaźniki emisji, współczynniki globalnego ocieplenia (tj. przeliczniki umożliwiające sprowadzenie różnych gazów cieplarnianych do wspólnego mianownika, jakim jest dwutlenek węgla) oraz ich źródła. A następne dwa dotyczą ujęcia względnego, tj. zmiany wielkości emisji na przestrzeni lat i na „przestrzeni” produktów, czyli jak wyglądają emisje w przeliczeniu na jednostkę produktu.

I wreszcie mamy cztery kryteria dotyczące zarządzania problematyką klimatyczną w spółce, a konkretnie, czy spółka ujmuje kwestie klimatyczne w strategii, identyfikuje ryzyka i szanse związane z klimatem, zarządza zagadnieniami klimatu w strukturze organizacji (tj. czy zagadnienia te są przypisane określonej osobie na wysokim szczeblu menedżerskim) oraz czy ma skwantyfikowane cele redukcji emisji „uzbrojone” w określenie stosownych działań.

Jakie są wyniki ostatniej edycji badania?

Trzy pierwsze edycje badania wskazywały na bardzo mozolny progres, ale dwie ostatnie edycje napawają większym optymizmem. W badaniu za rok 2021 średnia ocena wzrosła do 27,1% (względem 17,9% rok wcześniej), głównie za sprawą kilkudziesięciu spółek, które bardzo poważnie zmieniły swoje nastawienie do raportowania czynników zrównoważonego rozwoju. Aż 21 spółek otrzymało tytuł „świadomych klimatycznie” (w porównaniu z siedmioma spółkami rok wcześniej), choć nastawienie emitentów „wstrzemięźliwych” pozostało na praktycznie niezmienionym poziomie – aż 34% spółek nie zanotowało choćby ułamka punktu (podobnie jak rok wcześniej, kiedy było ich 35%).

Odpowiadając wprost na pytanie o ostatnią edycję badania – wyniki są bardzo obiecujące. Liczba spółek odpowiedzialnych klimatycznie wzrosła do 38, czyli było ich prawie dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Bardzo poważny był też wzrost średniej oceny – do 40,2% oceny maksymalnej, czyli o 13,1 punktu procentowego. Po raz pierwszy mamy do czynienia z emitentem, który zaraportował wszystko, co jest oceniane w badaniu – spółka CCC osiągnęła najwyższą możliwą ocenę.

Jest to o tyle istotne, że wyniki badania CCA są dobrym prognostykiem raportowania zgodnego z CSRD/ESRS, o tym traktuje następny tekst. A z kolei raportowanie pod ESRS będzie miało olbrzymi wpływ na dostęp do finansowania oraz wpływać będzie na możliwości sprzedaży produktów i usług. Dlatego przedstawiony powyżej progres bardzo cieszy, choć martwi mnie, że wciąż mamy 24 spółki, które nie raportują żadnych danych dotyczących kwestii klimatycznych.