Reklama

Zarządzanie ryzykiem w spółce giełdowej

Ryzyko ma to do siebie, że bardzo trudno nim zarządzić. Wymyka się ono wszelkim racjonalnym przewidywaniom – właśnie dlatego nazywane jest ryzykiem. Niezależnie od tego, jak doskonałe będziemy mieli procedury, ryzyko zawsze będzie się gdzieś czaić.
dr Mirosław Kachniewski prezes zarządu Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych Fot. mat. prasowe

dr Mirosław Kachniewski prezes zarządu Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych Fot. mat. prasowe

Foto: materiały prasowe

Jeśli ktoś myśli, że wyeliminował ryzyko w jakimś obszarze, to raczej jest w błędzie. Najczęściej bowiem ryzyka nie da się wyeliminować – możemy je ograniczać (np. poprzez procedury, szkolenia, etc.), przesuwać (np. zamienić ryzyko systemowe na ryzyko błędu ludzkiego), transferować na inne podmioty (np. w formie ubezpieczenia), ale jakaś jego cząstka zawsze z nami zostanie. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy rozumieli istotę danego ryzyka, jego potencjalny wpływ na organizację, a w przypadkach szczególnych, kiedy jakieś zdarzenie może przewrócić spółkę, powinniśmy być gotowi do szybkiej reakcji, nawet jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia wydaje się małe. W spółce giełdowej zarządzanie ryzykiem musi być podniesione na wyjątkowo wysoki poziom z uwagi na większy potencjał ryzyka oraz ze względu na konieczność poinformowania rynku o niepożądanych zdarzeniach.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama