Reklama

Typ fundamentalny. Argumenty nadal po stronie byków

Początek nowego tygodnia przyniósł kolejne zwyżki na rynku metali szlachetnych. Drożało złoto, srebro czy też platyna. Ta ostatnia próbuje wrócić do dynamicznych zwyżek z początku tego roku.
Typ fundamentalny. Argumenty nadal po stronie byków

Foto: Adobestock

– W ostatnich miesiącach notowania platyny poruszały się w relatywnie wąskiej konsolidacji. Po dynamicznych zwyżkach cen tego kruszcu w pierwszej połowie lutego i dotarciu do okolic 1300 USD za uncję notowania platyny odreagowały część wzrostowego ruchu i ustabilizowały się w okolicach 1200 USD za uncję. Obecnie cena platyny oscyluje w granicach 1230 USD za uncję – wskazuje Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ. Jak jednak przekonuje, sytuacja fundamentalna na tym rynku sprzyja dalszym zwyżkom. – Przynajmniej takie wnioski można wysnuć na podstawie raportu, opublikowanego przez World Platinum Investment Council (WPIC). Instytucja ta podała, że w 2021 r. najprawdopodobniej po raz trzeci z rzędu na globalnym rynku platyny będzie miał miejsce deficyt – zauważa Sierakowska. – Dla przypomnienia: w 2020 r. popyt na platynę mocno spadł tuż po uderzeniu pandemii, jednak jeszcze mocniej zniżkowała podaż. Na skutek zaburzeń w wydobyciu platyny poprzedni rok przyniósł rekordowy deficyt wynoszący 863 tys. uncji. To ogromna liczba, biorąc pod uwagę fakt, że roczna produkcja platyny oscyluje w okolicach 8 mln ton. Według WPIC w bieżącym roku deficyt ma być już znacznie mniejszy i wynieść 158 tys. uncji. To jednak i tak więcej, niż oczekiwano trzy miesiące temu – wtedy spodziewano się deficytu na poziomie 60 tys. uncji – podkreśla Sierakowska.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama