Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak insiderzy wykorzystują hossę.
- Które akcje sprzedają, a które kupują.
- Czy warto analizować ich transakcje.
- Jakie perspektywy ma GPW.
Od początku roku WIG zyskał ponad jedną czwartą. Wyznaczył historyczne maksimum, przebijając podczas sesji 11 sierpnia poziom 154 tys. pkt. Na finiszu notowań miał wartość 153 436,38 pkt., a dzień później rekordowe (biorąc pod uwagę poziom zamknięcia) 153 948,2 pkt. Do ustanowienia nowego szczytu brakuje mu niespełna 2 proc.
Dobrą passę trwającą na naszej giełdzie już od niemal czterech lat wykorzystują również insiderzy, czyli osoby mające dostęp do informacji poufnych, m.in. członkowie zarządów i rad nadzorczych. Przybywa spółek, w których raportuje się sprzedaż akcji.
Czytaj więcej
W ostatnich tygodniach zarówno po stronie kupujących, jak i sprzedających akcje pojawili się menedżerowie mający dostęp do informacji poufnych. Prz...
Kto sprzedawał akcje...
Przeanalizowaliśmy transakcje raportowane w tym miesiącu (część z nich została zawarta jeszcze pod koniec lipca). Wykluczyliśmy transakcje niepowiązane stricte ze sprzedażą czy kupnem akcji, takie jak obejmowanie walorów w ramach programów motywacyjnych czy związane z przejęciami. Warto mieć również na uwadze, że w wielu spółkach trwa obecnie okres zamknięty związany z sezonem publikacji wyników. Mimo tych wszystkich ograniczeń daje się zauważyć stosunkowo dużą aktywność insiderów. Łączna wartość transakcji zaraportowana od początku sierpnia jest rzędu kilkunastu milionów złotych.
Z reguły transakcje kupna zdecydowanie (pod względem ilości) przeważają nad sprzedażą. Tym razem takiej przewagi nie widać – proporcje rozkładają się niemal po połowie.
Wśród sprzedających akcje mamy insiderów zarówno mniejszych i średnich firm, jak i reprezentantów blue chips. Przykładem może być LPP. Magdalena Piechocka (powiązana z prezesem Markiem Piechockim) podczas sesji 12 sierpnia sprzedała 31 akcji handlowej spółki. Choć wolumen jest stosunkowo niski, to po uwzględnieniu ceny jednostkowej akcji (22 300 zł) otrzymujemy solidną wartość transakcji, przekraczającą 691 tys. zł. Kurs LPP porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Zdaniem analityków potencjał jeszcze się nie wyczerpał. Średnia cena docelowa z aktualnych rekomendacji implikuje ponad 23-proc. przestrzeń do wzrostów.
Wśród insiderów sprzedających akcje w ostatnich tygodniach znaleźli się również akcjonariusze producentów gier, takich jak SimFabric i Creepy Jar. W SimFabric spory pakiet akcji sprzedała prezes Julia Leszczyńska.
Z kolei w Creepy Jar Grzegorz Piekart, członek zarządu, 13 sierpnia zbył 1296 walorów po średniej cenie wynoszącej 530,9 zł. Posiadacze akcji tego studia mają powody do zadowolenia. Notowania na początku roku poszybowały na wieść o sukcesie drugiej autorskiej produkcji spółki – „StarRupture”.
W ostatnich tygodniach akcje sprzedawali też insiderzy takich spółek jak Pekabex czy Allegro. W tej ostatniej akcjami handlował Jonathan Eastick, dyrektor wykonawczy. Z szacunków „Parkietu” wynika, że w kilku transakcjach łącznie zbył 209 491 akcji po średniej cenie oscylującej w okolicach 44,8-44,9 zł. Notowania Allegro w ostatnich miesiącach mają dobrą passę. Od maja poszły w górę o niemal połowę.
... i kto kupował walory
W ostatnich miesiącach insiderzy byli także aktywni po stronie kupujących. Wśród nich jest Paweł Karczewski, wiceprezes Quercus TFI. Podczas sesji 14 sierpnia nabył 21 200 akcji po średniej cenie wynoszącej 14,1 zł. Notowania Quercusa poruszają się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Kurs przebił już cenę docelową oszacowaną przez BM Pekao w rekomendacji opublikowanej w kwietniu 2026 r.
Natomiast dominację podaży obserwujemy w przypadku notowań PKP Cargo. Jeszcze w maju kurs przekraczał 15 zł, a obecnie oscyluje w okolicach 10 zł. Na zakup walorów zdecydował się Paweł Miłek, wiceprezes spółki. Podczas sesji 5 sierpnia nabył 1 tys. papierów po średniej cenie wynoszącej 10,32 zł.
W ostatnich tygodniach akcje kupowali również przedstawiciele takich firm jak Sanwil, Trans Polonia czy Relpol.
Żabka podbije statystyki
W niektórych spółkach kadra zarządzająca dysponuje znaczącymi pakietami akcji i w przypadku dużych roszad właścicielskich to mocno podbija statystyki dotyczące transakcji insiderów. Z takim przypadkiem mamy właśnie do czynienia w Żabce.
Pod koniec lipca pojawiła się zapowiedź ogłoszenia wezwania i przejęcia polskiej sieci przez Alimentation Couche-Tard, czyli kanadyjską grupę będącą właścicielem stacji benzynowych Circle K. Sprawa wydaje się przesądzona, bo nowy inwestor ma poparcie zarządu Żabki i deklarację sprzedaży akcji, które dają mu pakiet większościowy.
– Rozpoczęcie wezwania planowane jest na sierpień, a my otrzymaliśmy już nieodwołalne zobowiązania od CVC, Partners Group oraz kluczowych menedżerów Żabki, reprezentujących około 57 proc. akcji – poinformował podczas wideokonferencji Alex Miller, prezes Alimentation Couche-Tard. Zamknięcie transakcji przewidziane jest na IV kwartał 2026 r. Wartość rynkowa Żabki wynosi 31 mld zł. Proponowana cena za walor to 32 zł. Jest zbliżona do obecnego kursu rynkowego. We wtorek po południu wynosił 31,4 zł.
Czytaj więcej
Wcześniejszy dostęp do potencjalnie cenotwórczych komunikatów podważa zasadę równego dostępu do informacji. Mimo to z początkiem sierpnia rusza usł...