Był pan na forum w Davos?
Ani ostatnio, ani nigdy. Trzymamy się z daleka od polityki i z dala chcemy pozostać.
Załóżmy jednak, że pan tam był. Co by pan powiedział liderom państw, politykom, biznesmenom w tym roku?
Jestem skromnym przedsiębiorcą, a LPP małą firmą rodzinną. Nie wiedziałbym, co powiedzieć, ani też nie czuję, aby to była moja rola. Świat w takim stopniu zmienił orientację, że jednym słowem nie da się tego określić.
Jak w tym przeorientowanym świecie odnajduje się pan jako przedsiębiorca, biznesmen?
Na tym polega przewaga firm rodzinnych, że potrafimy dostosować się szybko do nowego otoczenia, środowiska. Myślę, że całkiem nieźle się w nim odnajdujemy. Skupiamy się na dostarczaniu jak najlepszych wyników finansowych.
Temat dla pana dziś najgorętszy to?
Produktywność i odpowiednia ewaluacja zespołów.
Europejskie firmy handlowe mają w ostatnich 2-3 latach dużą konkurencję: platformy e-commerce z Chin, takie jak Shein czy Temu. Ministerstwo Cyfryzacji ma w szufladzie projekt legislacji nakładającej tzw. podatek cyfrowy na przedsiębiorstwa działające w internecie. Płacący CIT w Polsce mieliby pomniejszyć podatek cyfrowy o tę daninę. To dobry pomysł?
Każda skutecznie wdrożona regulacja, która gwarantuje konkurencyjność, jest dobra. Tak powinno być, ale ja nie stanowię prawa.