Akcje Rainbow Tours od wybuchu wojny zostały przecenione o blisko 25 proc. Rynek miał obawy o wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na turystyczny biznes. Bezpośredni jej wpływ na wyniki  touroperatora jest ograniczony, ale z punktu widzenia branży im szybciej zakończy się konflikt, tym lepiej. Tuż po wybuchu wojny prezes Maciej Szczechura uspokajał, że ograniczony wpływ na wyniki będzie trwał głównie do marca w związku z końcem sezonu zimowego. Eskalacja konfliktu wniosła jednak niepewność co do zachowań konsumentów i tegorocznego popytu na wyjazdy zagraniczne. Do tego dochodzi wzrost cen paliw. – Bezpośredni wpływ konfliktu na biznes Rainbow Tours nie jest duży. Udział wycieczek w regionie Bliskiego Wschodu był w sprzedaży grupy kilkuprocentowy. Natomiast są dwa aspekty pośrednie, mogące mieć duży wpływ. Po pierwsze, rosnące ceny ropy naftowej mogą stanowić presję na rentowność wyjazdów zagranicznych. Kontrakty z liniami czarterowymi przerzucają większe wzrosty cen na touroperatorów. Chociaż obecna przedsprzedaż sezonu letniego jest przez spółkę sukcesywnie zabezpieczana, to nowe wycieczki przy wyższych cenach paliwa lotniczego będą mniej marżowe albo wręcz będą wymagać podwyżek cen. To z kolei może – po drugie – negatywnie wpłynąć na popyt – wyjaśnia Michał Krajczewski, analityk BM BNP Paribas. Jednocześnie wskazuje, że niepewność konsumentów związana z sytuacją w Iranie może ograniczać popyt na wycieczki do Turcji i Egiptu, mające kluczowe znaczenie w biznesie Rainbow Tours w sezonie letnim. – Niepewność konsumentów związana z sytuacją w Iranie może ograniczać popyt na te kierunki. Zostaje wtedy pytanie, czy klienci wybiorą inne destynacje (np. Grecja albo Hiszpania), czy w ogóle zrezygnują z wyjazdu wakacyjnego z uwagi na wyższe ceny paliw i większe poczucie ryzyka – wskazuje.

Zdaniem Adriana Kowollika, analityka East Value Research, Rainbow Tours powinien wyjść obronną ręką z geopolitycznych zawirowań, o ile konflikt na Bliskim Wschodzie znacząco się nie wydłuży. Podkreśla, że największe znaczenie dla całorocznych wyników spółki ma III kwartał, na który przypada szczyt sezonu letniego. – Jeśli chodzi o I kwartał 2026 r., ze względu na wojnę w Iranie prognozujemy jej silniejszy wpływ, szczególnie na wyniki w marcu, co jest zgodne z publicznymi wypowiedziami prezesa. Jednakże, ponieważ Rainbow Tours zabezpiecza większość kosztów paliwa lotniczego oraz ekspozycji walutowej, a rezerwacje na tegoroczny  sezon letni są o 10,9 proc. wyższe niż rok wcześniej w Polsce uważamy, że o ile wojna w Iranie zakończy się do maja, najważniejszy III kwartał (odpowiadający za ok. 43 proc. rocznych przychodów spółki) będzie w tym roku silny – uważa ekspert. Jednocześnie wyjaśnia, że kierunki na Bliskim Wschodzie i w Azji Wschodniej są istotne dla spółki tylko w sezonie zimowym, który rozpoczyna się w październiku. – Głównym ryzykiem, które dostrzegamy, jest to, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie negatywnie wpłynie na podróże do Turcji i Egiptu, które należą do najpopularniejszych kierunków RBW. Dodatkowo, bardzo wysokie ceny paliwa lotniczego mogą silnie negatywnie wpłynąć na działalność spółki od października – wskazuje.