Najniżej od 20 miesięcy znalazły się w środę notowania CCC – przed zamknięciem za akcję płacono około 41 zł. Papiery detalisty obuwniczo-odzieżowego, który był jednym z liderów hossy związanej z nadziejami na popandemiczne odbicie, potaniały od październikowego szczytu już o 68 proc. Jak komentuje Janusz Pięta, analityk mBanku, inwestorzy obawiają się pogorszenia kondycji konsumenta pod koniec tego roku i w 2023 r.

– Odzież i obuwie nie należą do dóbr pierwszej potrzeby i w warunkach spowolnienia szukają w takich wydatkach oszczędności – zauważa Pięta.

Na razie koniunktura wciąż jest dość dobra. Wprawdzie ostatnie dane o sprzedaży detalicznej były słabsze od oczekiwań, kupowano mniej mebli, RTV/AGD i paliw. Jednak nadal rosły nie tylko zakupy żywności, ale też odzieży i obuwia, do czego przyczynił się odłożony popyt po pandemii oraz powroty do pracy w biurze.

– Jednak perspektywy na kolejne kwartały mogą się pogarszać. Niższej dynamiki wolumenów sprzedaży obawia się nawet właściciel Biedronki Jeronimo Martins – przyznaje analityk mBanku.

Zdaniem Sylwii Jaśkiewicz z DM BOŚ problemy CCC są jednak głębsze. Spółka od dłuższego czasu ma problem z wynikami, a odbicie po kryzysie pandemicznym może być raczej przeciętne. Zbyt dobre nie będą jej zdaniem również wyniki za drugi kwartał, nawet mimo wciąż dość dobrej w tym okresie koniunktury.

– Poprawa wyniku operacyjnego może być skromna, a do tego spółka ma problem z wysokim zadłużeniem – ocenia analityczka.

W warunkach gwałtownego wzrostu stóp procentowych zadłużenie przełoży się na znaczący wzrost kosztów finansowych, a wyniki mogą obciążyć także ujemne różnice kursowe. Wyniki CCC mogą nie wyglądać zbyt dobrze na tle giełdowej konkurencji z branży, czyli Vistuli, a nawet LPP, które straciło niemal jedną trzecią swojego biznesu w związku z jego lokalizacją na wschodzie.

– LPP nie ma długu netto nawet mimo odcięcia rynku rosyjskiego. Również w kolejnych kwartałach wyniki CCC mogą być pod większą presją niż LPP czy Vistuli – przyznaje Jaśkiewicz.

Jak zauważa Pięta z mBanku, dług może stanowić dla CCC istotne ryzyko, jeśli wzrost liczby zakażeń Covid-19 doprowadzi do powrotu lockdownów. Wówczas dobrze radziłoby sobie należące do CCC działające w branży e-handlu Modivo, jednak ucierpiałaby sprzedaż stacjonarna.

Zdaniem Jaśkiewicz z DM BOŚ widać też czynniki, na których CCC powinno korzystać. Chodzi o wydatki uchodźców – w galeriach handlowych Ukraińcy stanowią niemal 10 proc. klientów.

– W tej sytuacji do spółek z branży trzeba podchodzić selektywnie – obserwować, co się w nich dzieje i jak się zmieniają preferencje konsumentów – ocenia specjalistka.

Z technicznego punktu widzenia zejście poniżej dołków z ostatnich tygodni może być zapowiedzią pogłębienia przeceny akcji do 33 zł, gdzie znajduje się dolne ograniczenie rozszerzonego kanału wzrostowego. Jeśli to wsparcie nie zostanie utrzymane, będzie to zapowiedzią dalszego znacznego pogorszenia koniunktury na rynku akcji spółki.