W ten sposób państwo miałoby pomóc firmom, które dotknął kolejny w tym roku listopadowy lockdown. Od 7 do 27 listopada zamknięte były sklepy w galeriach handlowych, inne niż spożywcze. Wśród giełdowych firm do poszkodowanych należą spółki z sektora odzieży i obuwia. Mało która może jednak liczyć na wsparcie wynikające z tarczy 6.0.
Chodzi o to, że – by załapać się na postojowe – trzeba wykazać się przynajmniej 40-proc. spadkiem przychodu w październiku lub listopadzie i odpowiednią główną działalnością wskazaną w Krajowym Rejestrze Sądowym (PKD). – Niestety nie kwalifikujemy się do żadnego z elementów pomocy opisanej w poszczególnych punktach (na odpowiedniej stronie ZUS – red.), bądź to ze względu na PKD, bądź też wyniki, jakie należy spełnić, aby zostać uznanym za spółkę kwalifikującą się do wsparcia – mówi Monika Wszeborowska, rzeczniczka LPP (właściciel marki odzieżowej Reserved czy Sinsay).