Reklama

Stalprodukt: wzrost za rozsądną cenę

Wyniki Stalproduktu to ostatnio seria spektakularnych sukcesów. W drugim kwartale w pobiciu kolejnego rekordu nie przeszkodziło nawet ochłodzenie na rynku stali. Czy tę tendencję uda się podtrzymać?

Publikacja: 03.09.2007 08:46

W minionym kwartale Stalprodukt znów nie zawiódł nadziei inwestorów. Wyniki spółki nie pierwszy już raz okazały się bardzo dobre, zostawiając w tyle giełdowych konkurentów. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o ponad 40 proc. Wzrósł również zysk na wszystkich poziomach. Wynik operacyjny zanotowany na koniec czerwca był o 54 proc. wyższy niż rok wcześniej, natomiast na poziomie netto udało się osiągać poprawę o 58 proc.

Dobre wyniki w pierwszym półroczu 2007 roku to przede wszystkim zasługa segmentu blach oraz w mniejszym stopniu profili. Wprawdzie przychody uzyskiwane z obu obszarów działalności kształtują się na podobnym poziomie, jednak rentowność uzyskiwana na blachach jest o wiele wyższa i na dodatek wciąż rośnie, podczas gdy sprzedaż profili nie kształtuje się już tak korzystnie. Skutkiem tego segment blach ma obecnie 75-proc. udział w wyniku w porównaniu z kilkunastoprocentowym wkładem profili. Najmniejszy udział w zyskach ma segment towarów, który historycznie czasami nie okazywał się nawet rentowny.

Wyniki aż nazbyt dobre?

Czy w przyszłości uda się utrzymać korzystny trend w wynikach firmy? Z pewnością nie uda się już dalej windować rentowności, ale jest to całkiem prawdopodobne w przypadku innych pozycji rachunku wyników. Sprzyjać mogą temu między innymi liczne inwestycje. Decydując o wydatkach, Stalprodukt stara się przede wszystkim wykorzystywać trwające trendy rynkowe. Stąd też na przykład postanowienie o zwiększeniu mocy przerobowych w produkcji blach. Według analiz firmy, zużycie blach transformowanych na świecie wzrośnie do 2015 roku o 40 proc., stąd też pomysł kupna trzech nowych linii produkcyjnych. Inwestycja ta ma umożliwić wytwarzanie dodatkowych 100 tysięcy ton, co stanowi wzrost o 100 proc. W ciągu trzech pierwszych kwartałów 2008 roku Stalprodukt zamierza uruchomić również instalacje do produkcji między innymi barier drogowych. Intensywnie rozwijana będzie także sprzedaż. Łącznie inwestycje w latach 2007-2008 mają pochłonąć 450 mln zł i pozwolą na podwojenie przychodów do 2009 roku.

W dynamicznym rozwoju Stalproduktu pomóc może również koniunktura w gospodarce. Z produktów stalowego potentata korzystają branże, których perspektywy przedstawiają się obecnie całkiem nieźle. Konsumentami wyrobów firmy są przede wszystkim sektory takie jak energetyka, budownictwo czy drogownictwo, przed którymi większość analityków wróży świetlaną przyszłość. Trudno więc dopatrywać się ryzyka spadku popytu, chociaż nie można wykluczyć, że produkty będą trafiały wkrótce do nabywców po niższych cenach. Według statystyk Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, ceny blachy gorącowalcowanej, które swoje maksimum osiągnęły na przełomie marca i kwietnia tego roku, znajdują się obecnie w tendencji zniżkowej. Jeszcze 10 tygodni temu na rynku płacono za nie od 2270 do 2380 zł za tonę. Obecnie ceny balansują pomiędzy 2150 a 2270 zł za tonę. Jeżeli taka tendencja się utrzyma, co jest niewykluczone, jeśli wzrośnie podaż surowca, możemy stać się świadkiem spadku rentowności firm z branży stalowej.

Reklama
Reklama

Nie ma zysku bez ryzyka

Następnym czynnikiem ryzyka dla Stalproduktu jest znaczne uzależnienie od głównego dostawcy - Mittal Steel Poland. To właśnie z jego hut pochodzi ponad 50 proc. zakupów materiału wsadowego. Ma to wprawdzie swoje plusy - oszczędność na kosztach logistyki (centra dystrybucji Mittala znajdują się niedaleko siedziby Stalproduktu) oraz możliwość uzyskania korzystnych rabatów - jednak w przypadku wstrzymania dostaw spółka poniosłaby niepowetowane straty.

Innej natury problem, jaki może się pojawić w przyszłości, to zaostrzenie konkurencji. Polski rynek stali jest wciąż w fazie dużego rozdrobnienia, a kluczowi producenci wciąż nie zdefiniowali swojej strategii sprzedaży. Jeśli zdecydowaliby się na budowę własnej sieci dystrybucji, byłby to z pewnością kłopot dla Stalproduktu.Taniej niż rynek

Jest niezaprzeczalnym faktem, że przed Stalproduktem malują się niezłe perspektywy. Czy jednak giełdowym graczom, którzy zdecydują się zainwestować w walory Stalproduktu, nie przyjdzie zapłacić za to zbyt wysokiej ceny? Wbrew pozorom, niekoniecznie. Na zamknięciu czwartkowej sesji (30.08) stosunek ceny do zysku producenta stali wynosił 20,1, podczas gdy średnia dla kluczowych firm hutniczych na GPW (Centrostal, Drozapol, Ferrum, Hutmen, Impexmetal, Kęty, Stalprofil) wynosiła 22,5. C/Z 20,1 to nawet mniej niż wartość dla całego rynku, która kształtuje się na poziomie 20,9. Jakie to ma znaczenie dla inwestorów? Jeżeli Stalprodukt rozwija się szybciej niż inne spółki, a jest od nich tańszy, to nie trudno wyciągnąć z tego wnioski. Jest całkiem prawdopodobne, że kurs stalowej firmy będzie się w przyszłości zachowywał silniej niż rynek.

Odrobinę mniejszym optymizmem napawa porównanie wskaźników ceny do wartości księgowej i stopy zwrotu z kapitału w branży. Jeżeli założymy, że firmy utrzymają w przyszłym roku zbliżone ROE do obecnego, to Stalprodukt okaże się przewartościowany o około 8-9 proc.

Niewykluczony powrót do trendu

Reklama
Reklama

Przez ostatnie dwa lata notowania Stalproduktu charakteryzowały się wyjątkowo stabilnym trendem wzrostowym, który został przełamany w lipcu 2007 roku. Górne ograniczenie krótkoterminowej tendencji spadkowej, jaka się następnie wykształciła, niedawno udało się jednak naruszyć. W przypadku odbicia o definitywnym powrocie do trendu będziemy mogli mówić po pokonaniu oporu na poziomie 1488 zł. Za scenariuszem wzrostowym przemawia również wyjątkowo wysoka zmienność. ATR notuje właśnie rekordowe poziomy - przeszło 60 zł. Jeżeli jednak kontynuowane będą spadki, najbliższego wsparcia możemy się spodziewać dopiero na wysokości 700 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama