W minionym kwartale Stalprodukt znów nie zawiódł nadziei inwestorów. Wyniki spółki nie pierwszy już raz okazały się bardzo dobre, zostawiając w tyle giełdowych konkurentów. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o ponad 40 proc. Wzrósł również zysk na wszystkich poziomach. Wynik operacyjny zanotowany na koniec czerwca był o 54 proc. wyższy niż rok wcześniej, natomiast na poziomie netto udało się osiągać poprawę o 58 proc.
Dobre wyniki w pierwszym półroczu 2007 roku to przede wszystkim zasługa segmentu blach oraz w mniejszym stopniu profili. Wprawdzie przychody uzyskiwane z obu obszarów działalności kształtują się na podobnym poziomie, jednak rentowność uzyskiwana na blachach jest o wiele wyższa i na dodatek wciąż rośnie, podczas gdy sprzedaż profili nie kształtuje się już tak korzystnie. Skutkiem tego segment blach ma obecnie 75-proc. udział w wyniku w porównaniu z kilkunastoprocentowym wkładem profili. Najmniejszy udział w zyskach ma segment towarów, który historycznie czasami nie okazywał się nawet rentowny.
Wyniki aż nazbyt dobre?
Czy w przyszłości uda się utrzymać korzystny trend w wynikach firmy? Z pewnością nie uda się już dalej windować rentowności, ale jest to całkiem prawdopodobne w przypadku innych pozycji rachunku wyników. Sprzyjać mogą temu między innymi liczne inwestycje. Decydując o wydatkach, Stalprodukt stara się przede wszystkim wykorzystywać trwające trendy rynkowe. Stąd też na przykład postanowienie o zwiększeniu mocy przerobowych w produkcji blach. Według analiz firmy, zużycie blach transformowanych na świecie wzrośnie do 2015 roku o 40 proc., stąd też pomysł kupna trzech nowych linii produkcyjnych. Inwestycja ta ma umożliwić wytwarzanie dodatkowych 100 tysięcy ton, co stanowi wzrost o 100 proc. W ciągu trzech pierwszych kwartałów 2008 roku Stalprodukt zamierza uruchomić również instalacje do produkcji między innymi barier drogowych. Intensywnie rozwijana będzie także sprzedaż. Łącznie inwestycje w latach 2007-2008 mają pochłonąć 450 mln zł i pozwolą na podwojenie przychodów do 2009 roku.
W dynamicznym rozwoju Stalproduktu pomóc może również koniunktura w gospodarce. Z produktów stalowego potentata korzystają branże, których perspektywy przedstawiają się obecnie całkiem nieźle. Konsumentami wyrobów firmy są przede wszystkim sektory takie jak energetyka, budownictwo czy drogownictwo, przed którymi większość analityków wróży świetlaną przyszłość. Trudno więc dopatrywać się ryzyka spadku popytu, chociaż nie można wykluczyć, że produkty będą trafiały wkrótce do nabywców po niższych cenach. Według statystyk Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, ceny blachy gorącowalcowanej, które swoje maksimum osiągnęły na przełomie marca i kwietnia tego roku, znajdują się obecnie w tendencji zniżkowej. Jeszcze 10 tygodni temu na rynku płacono za nie od 2270 do 2380 zł za tonę. Obecnie ceny balansują pomiędzy 2150 a 2270 zł za tonę. Jeżeli taka tendencja się utrzyma, co jest niewykluczone, jeśli wzrośnie podaż surowca, możemy stać się świadkiem spadku rentowności firm z branży stalowej.