Producent i dystrybutor blach stalowych oraz cynku wypracował w I kw. rezultaty słabsze niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Przyczyną spadków jest m.in. malejąca liczba zamówień na cynk. Co ciekawe, na rynek wpływają też produkty z konkurencyjnych rynków, które nie ponoszą opłat za emisje CO2.
„Na sytuację producentów w Unii Europejskiej nadal wpływa negatywnie konkurencja o niższych kosztach produkcji, pochodząca z regionów bez opłat za emisję CO2, oraz niższych kosztach energii. Stąd nadal istnieje pewien poziom niepewności co do dalszego rozwoju sytuacji makroekonomicznej na wielu rynkach” – komentuje zarząd Stalproduktu.
W pierwszych trzech miesiącach roku firma wypracowała niemal 1,3 mld zł przychodów, o 11,9 proc. mniej niż w tym samym okresie 2022 r. Zysk netto zjechał o około 33 proc., do 116,4 mln zł. Za spadek wyników w dużej mierze odpowiadała branża profili stalowych oraz cynku. Podczas gdy profile przyniosły w I kw. 2022 r. 317,2 mln zł przychodów, w 2023 r. było to zaledwie 190,3 mln zł. W przypadku cynku wspomniany wskaźnik spadł z 650,9 mln zł w 2022 r. do 588,5 mln zł.
Do końca I półrocza sytuacja, przynajmniej w branży stalowej, będzie trudna. Widać jednak pierwsze spadki kosztów. „I półrocze 2023 r. przyniesie korektę cen na rynku blach transformatorowych w stosunku do maksymalnych cen z 2022 r., co będzie miało wpływ na zawężenie marż. Należy podkreślić, że korekty cen będą w stosunku do bardzo wysokiej bazy, a notowane w ostatnim czasie spadki cen gazu oraz energii powinny złagodzić efekt obniżonych cen” – zauważają zarządzający firmą.