Reklama

W 2011 r. aktywa TFI zmalały o 6 mld zł

Miniony rok był jednym z najgorszych dla branży funduszy inwestycyjnych. Sprzedaż towarzystw ratowały fundusze aktywów niepublicznych i niskomarżowe dłużne

Publikacja: 12.01.2012 06:10

W 2011 r. aktywa TFI zmalały o 6 mld zł

Foto: GG Parkiet

O 4,8 proc., do poziomu 114,4 mld zł, spadła w 2011 r. wartość aktywów polskich funduszy inwestycyjnych, wynika z danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Według wstępnych szacunków Analiz Online ubiegłoroczny bilans sprzedaży TFI zamknie się w okolicach zera, przede wszystkim za sprawą wpłat do funduszy zamkniętych aktywów niepublicznych – w 2011 r. wpłacono do nich o 3,6 mld zł więcej, niż z nich wypłacono.

Fundusze akcji w odwrocie

Fundusze aktywów niepublicznych – do tej kategorii zaliczane są zarówno rozwiązania dedykowane pojedynczym klientom, służące optymalizacji podatkowej, jak i np. fundusze kupujące udziały w spółkach nienotowanych na giełdzie – w ubiegłym roku stały się trzecią największą grupą funduszy. Ich aktywa wzrosły o ponad 44 proc., do 21,5 mld zł.

Największą kategorią są w dalszym ciągu fundusze akcji, których aktywa stopniały jednak o ponad 32 proc. i na koniec roku wyniosły 22 mld zł. Zmalały również aktywa drugiej najliczniejszej grupy funduszy inwestujących w papiery udziałowe. Fundusze mieszane zarządzają obecnie 21,6 mld zł, o 29 proc. mniej niż przed rokiem.

Pozostałe główne grupy funduszy – dłużne oraz gotówkowe i pieniężne – nie tylko nie odczuły tak dotkliwie załamania na rynkach kapitałowych, ale również cieszyły się zainteresowaniem inwestorów. Aktywa funduszy dłużnych wzrosły o 17 proc., do 19,6 mld zł, a pieniężnych i gotówkowych o 20 proc., do 18, 5 mld zł.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy narzekają

W grupie dziesięciu największych towarzystw wyłącznie trzy najmniejsze odnotowały dodatnią dynamikę aktywów w ujęciu rok do roku – Ipopema, Copernicus i PZU, odpowiednio o 55 proc., 35 proc. i 66 proc. – Wzrost aktywów zawdzięczamy przede wszystkim sprzedaży funduszy zamkniętych. Dodatkowo nasz fundusz otwarty obligacji korporacyjnych przez cały czas cieszył się zainteresowaniem klientów, praktycznie co miesiąc napływały do niego nowe pieniądze – mówi Marcin Billewicz, prezes Copernicusa.

Spośród dużych TFI wzrost aktywów – nie licząc zmian wynikających np. z przejęć czy łączenia towarzystw – odnotowały jeszcze Idea TFI oraz TFI Allianz. Czy dodatnią dynamikę uda im się utrzymać również w 2012 r.? – W obecnych warunkach rynkowych prognozowanie jest problematyczne. Oczywiście będziemy do tego dążyć, w realizacji celu powinny nam pomóc nowe, alternatywne produkty oraz rozszerzanie sieci dystrybucji o kolejne kanały – mówi Szymon Szatkowski z Idea TFI.

Co ciekawe, rosły aktywa wszystkich najmniejszych graczy na rynku. Są wśród nich TFI wyspecjalizowane w funduszach sekurytyzacyjnych, np. Intrum Justitia TFI, czy funduszach zamkniętych dla zamożnych klientów, takich jak Altus TFI. Są jednak również towarzystwa oferujące fundusze otwarte. Oprócz tzw. efektu bazy wskazują one także na inne czynniki sukcesu. – W każdym miesiącu minionego roku Axa TFI miało dodatni bilans sprzedaży. Nasze fundusze na tle rynku osiągały dobre wyniki, ale do sukcesu potrzeba czegoś więcej. W przypadku nowego TFI, takiego jak nasze, budowanie zaufania i wiarygodnej relacji z dystrybutorami jest absolutnie kluczowe – mówi Aneta Podyma, prezes Axa TFI.

Jej towarzystwo korzystało również na przynależności do ubezpieczeniowej grupy kapitałowej – mniej więcej dwie trzecie aktywów pozyskanych netto pochodzi z produktów typu unit-linked, oferowanych przez Axa.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama