Bank podjął tę decyzję w związku z utrzymującą się niepewnością na rynkach finansowych oraz towarzyszącymi jej znacznymi wahaniami kursu tej waluty, co przekłada się na rosnące koszty finansowania akcji kredytowej w euro – tłumaczy Agnieszka Nachyła z departamentu marketingu kredytów hipotecznych Kredyt Banku. Dodaje, że klienci, którzy aktualnie rozważają ofertę kredytu hipotecznego w euro i złożą w banku kompletny wniosek kredytowy do końca roku, będą mogli go uzyskać.
Podobnie swoje decyzje o rezygnacji z udzielania pożyczek w euro uzasadniają inne banki.
Złoty bezpieczniejszy
– Sytuacja rynkowa, z którą mamy do czynienia obecnie, wskazuje na wysokie ryzyko finansowania walutowego, zarówno dla banku, jak i dla konsumenta. Zdecydowanie bezpieczniejsze są te kredyty, które spłaca się w walucie, w której się zarabia – tłumaczy Mariusz Dymowski, dyrektor departamentu finansowania klientów indywidualnych PKO BP.
Deutsche Bank PBC, który jako jeden z kilku banków na rynku nadal oferuje kredyty w euro, wkrótce zaostrzy kryteria ich udzielania. – Z uwagi na obecną sytuację na rynku wymiany walut oraz zgodnie z realizacją rozpoczętej w ubiegłym roku strategii zwiększania udziału kredytów złotowych w portfelu hipotecznym, na początku roku wprowadzimy częściowe ograniczenie dostępności kredytów hipotecznych w euro – zapowiada Sabina Salamon z DB PBC.
Taniej, ale ryzykownie
W przypadku Kredyt Banku, podobnie jak np. w mBanku i MultiBanku, kredyty w euro stanowiły około 50 proc. nowo udzielanych, natomiast w PKO BP ten udział był zdecydowanie?mniejszy i nie przekraczał 10 proc.