Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki doprowadziły do gwałtownych spadków cen akcji kosmicznej spółki Elona Muska.
  • Dlaczego zbliżające się wygasanie okresów lock-up może wywołać dodatkową presję na kurs spółki.
  • Na czym analitycy opierają swoje optymistyczne rekomendacje wbrew obecnym trendom rynkowym.
  • Jak rynek długu ocenia wiarygodność finansową firmy i dlaczego jej obligacje tracą na wartości.

Kurs akcji SpaceX już w środę zanurkował poniżej poziomu 135 USD, czyli ceny z oferty publicznej przeprowadzonej nieco ponad miesiąc wcześniej. Papiery spółki kosmicznej Elona Muska straciły od szczytu z 16 czerwca już ponad 40 proc. Choć te spadki wywołały rozczarowanie u wielu inwestorów, to ci, którzy sprzedawali na krótko akcje SpaceX mogli na tym solidnie zarobić. Z danych firmy S3 Partners wynika, że inwestorzy grający na spadki uzyskali „papierowe” zyski o łącznej wartości 3,88 mld USD.

Popyt i podaż

– Zyski sceptyków pojawiły się, ponieważ pesymistycznie nastawieni inwestorzy zwiększyli swoje pozycje – shortem objęto około 181 milionów akcji, czyli 28 proc. dostępnych do obrotu walorów. To jeden z najwyższych poziomów dla nowo notowanej spółki w pierwszym miesiącu notowań. Ostatnia słabość ceny zachęciła do shortowania, podobnie jak oczekiwanie na rychłe wygaśnięcie okresów lock-up – ocenia Ihor Dusaniwsky, analityk z firmy S3 Partners.

Foto: GG Parkiet

Według agencji Bloomberga inwestorzy zwiększyli krótkie pozycje na akcjach SpaceX w ostatnich dniach. W ciągu tygodnia do czwartku krótkimi pozycjami objęto dodatkowe prawie 37 milionów akcji o wartości około 5 mld USD. Skok pozycji krótkich następuje w momencie, gdy inwestorzy przygotowują się do pierwszego raportu kwartalnego spółki. Raport ten może pojawić się w najbliższych tygodniach i pozwoli niektórym posiadaczom sprzedać akcje po raz pierwszy. Na rynek może więc trafić spora ilość akcji, m.in. od pracowników SpaceX. Może to wywołać dodatkową presję spadkową.

Czytaj więcej

SpaceX blisko ceny z IPO, ale Wall Street wieszczy potężne wzrosty mimo przeceny

Okres lock-upu będzie luzowany stopniowo. Kolejne transze akcji staną się dostępne w nadchodzących tygodniach i miesiącach, choć Musk i inni duzi inwestorzy są objęci blokadą przez pierwsze 366 dni od czerwcowego debiutu giełdowego.

Za część wcześniejszych zwyżek akcji firmy kosmicznej Muska mogą odpowiadać „automatyczne” zakupy dokonywane przez fundusze śledzące indeksy. Akcje spółki Elona Muska zostały dodane do indeksu Nasdaq 100 w lipcu, po tym jak Nasdaq Inc. zmienił zasady i umożliwił włączenie nowo notowanych dużych spółek do indeksu już po zaledwie 15 dniach sesyjnych (wcześniej minimum wynosiło trzy miesiące). Akcje dołączyły również do indeksu Russell 1000 pod koniec czerwca, zaledwie dwa tygodnie po ofercie publicznej. Rob Du Boff, analityk Bloomberg Intelligence, wyliczył, że włączenie SpaceX do Nasdaq 100 i indeksów FTSE Russell wygenerowało zakupy ze strony funduszy indeksowych o wartości co najmniej 5,4 mld USD.

Mimo to znaczna większość rekomendacji analityków dla akcji SpaceX jest wciąż bardzo „bycza”. Średnia dwunastomiesięczna cena docelowa dla tych papierów wynosi 235,34 USD. W 21 spośród 39 rekomendacji przekracza ona 200 USD. Niektóre z nich były publikowane w ostatnich dniach. Na przykład rekomendacja banku Morgan Stanley z 15 lipca zawiera cenę docelową wynoszącą 300 USD. Najbardziej „bycza” projekcja, mówiąca o dojściu kursu akcji w ciągu 12 miesięcy do poziomu 800 USD, została opublikowana przez firmę Raymond James 13 lipca.

– Nie da się zaprzeczyć, że rodzący się rynek dla usług kosmicznych zawdzięcza swoje istnienie SpaceX – wskazuje Alexander Potter, analityk firmy Piper Sandler. W środę opublikował on dosyć ostrożną rekomendację dla SpaceX, z ceną docelową na poziomie 156 USD. Wskazał w niej, że istnieją krótkoterminowe przeszkody dla wzrostu cen akcji tej spółki, takie jak wygaszanie okresów lock-upów i niepewność związaną z możliwym przejęciem Tesli. – Musi minąć trochę czasu, zanim rynek przekona się, że SpaceX może zrealizować swoje przełomowe plany dotyczące umieszczania centrów przetwarzania danych AI w kosmosie – uważa Potter.

– Inwestorzy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że duża część wartości SpaceX wynika z jego ambicji związanych z xAI. Gdy rynki stają się coraz ostrożniejsze co do kosztów i efektywności intensywnej rozbudowy, plany SpaceX mogą brzmieć zbyt odległe od generowania natychmiastowych przepływów pieniężnych – ocenia natomiast Dec Mullarkey, dyrektor zarządzający w firmie SLC Management. (Wspomniana przez niego xAI to spółka Muska zajmująca się sztuczną inteligencją.)

Czytaj więcej

Wyczerpuje się paliwo do zwyżek SpaceX. Ropa nie chce dalej spadać

Dług pod presją

Tymczasem obligacje wyemitowane w czerwcu przez SpaceX są traktowane przez inwestorów niemal jak papiery o ratingu „śmieciowym”. Wyemitowano ich w czerwcu za 25 mld USD, a już pierwsze dni ich notowań cechowały się dużą zmiennością. Inwestor, który kupił je tuż po emisji za 100 mln USD, dysponował po mniej niż miesiącu papierami wartymi 90,7 USD. Stało się tak, pomimo tego, że sprzedawano te papiery z już i tak dużą nadwyżką rentowności (wynoszącą 175 pb) wobec amerykańskich obligacji rządowych o podobnym okresie zapadalności. W połowie lipca spread między rentownościami tych obligacji przekraczał już 220 pb. Papiery SpaceX dawały najgorszą stopę zwrotu wśród obligacji o ratingu BBB, w indeksie ICE BofA.