Para EURUSD oscyluje rano przy 1,1435, co przekłada się na lekkie cofnięcie USDPLN poniżej 3,80, a EURPLN jest wart mniej, niż 4,34. Jest spokojnie, co jednak nie oznacza, że tak będzie przez kolejne dni. Kluczowe będzie to jak rynki zinterpretują możliwe dalsze zwyżki na rynku ropy - jeżeli umocnią one bardziej dolara (na fali oczekiwań, że FED podniesie stopy jeszcze wczesną jesienią - model CME FED Watch podbił oczekiwania na wrzesień do 68 proc. prawdopodobieństwa z 54 proc. obserwowanych w ostatni piątek), to stracą na tym pozostałe waluty, zwłaszcza te z rynków wschodzących. Niemniej w przypadku złotego sytuacja jest nieco specyficzna - komentarz prezesa Glapińskiego na początku lipca o gotowości do cięcia stóp przez RPP nawet we wrześniu ustawił rynki w "gołębim" schemacie - teraz może on ulec odwróceniu, gdyż przy drożejącej ropie na rynkach światowych i cenach benzyny w Polsce, które mogą zbliżać się do poziomu 8 zł za litr PB95, o obniżce stóp będzie można co najwyżej dyskutować w listopadzie i to jeżeli kolejna projekcja NBP da ku temu jakieś pole. W efekcie złoty - mowa o EURPLN - teoretycznie mógłby wymazać zwyżki obserwowane w pierwszej połowie lipca. O słabości złotego w kontekście sentymentu obserwowanego na rynkach globalnych decydowałby, zatem głównie USDPLN naśladujący ruchy EURUSD.
W poniedziałek o godz. 9:30 Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o czerwcowej produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej, oraz płacach. Nie są one słabe, co nie pozwala tłumaczyć ostatniej „gołębiej” retoryki prezesa Glapińskiego i nie daje argumentów za wrześniową obniżką stóp. W tym tygodniu GUS opublikuje jeszcze dane o sprzedaży detalicznej (w środę) i bezrobociu (w piątek). Na rynkach globalnych będzie nieco spokojniej, jeżeli chodzi o publikacje - z punktu widzenia złotego uwagę zwróci czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (rynki będą wypatrywać odniesień do rynku ropy w słowach Christine Lagarde, w kontekście ostatniego nawrotu oczekiwań, co do kolejnej podwyżki stóp na jesieni), oraz piątkowe szacunki indeksów PMI za lipiec.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
Z technicznego punktu widzenia w przypadku USDPLN kontynuacja zwyżek, czyli wybicie ostatnich szczytów przy 3,81 jest prawdopodobne w kolejnych dniach. Z kolei EURPLN krótkoterminowo najpewniej ponownie sprawdzi maksima przy 4,3450-4,3500, ale układ na dziennym oscylatorze RSI9 raczej zapowiada zbliżające się przesilenie.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ