Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 73,97 USD – wyżej o 0,61 proc. Brent na ICE na IX jest wyceniana po 78,45 USD za baryłkę, wyżej o 0,55 proc.

Globalnymi rynkami paliw wstrząsają doniesienia o nowych atakach USA na Iran. Rośnie ryzyko dla dostaw energii z Bliskiego Wschodu, a w czwartek ruch statków w cieśninie Ormuz prawie zamarł.

Siły amerykańskie przeprowadziły uderzenia na cele w Iranie, a władze tego kraju kontaktowały się z władzami USA informując, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie – poinformował prezydent USA Donald Trump, w drodze powrotnej ze szczytu NATO w Ankarze.

Czytaj więcej

Ropa drożeje, bo wrócił konflikt USA z Iranem

„Uderzyliśmy dwadzieścia razy mocniej”. Trump potwierdza nocne ataki na cele w Iranie

„Bardzo mocno ich uderzyliśmy. Powiedziałem, że za każdym razem, gdy oni nas zaatakują, my uderzymy ich dwadzieścia razy mocniej. I zrobiliśmy to ostatniej nocy” – oświadczył Donald Trump.

„Dziś też coś zrobiliśmy, ale była to przede wszystkim odpowiedź na to, co wydarzyło się zeszłej nocy. W rzeczywistości zaatakowali trzy łodzie, a nie dwie. Kiedy oni uderzają, my odpowiadamy znacznie mocniej” – dodał prezydent USA.

„Mamy wiele sposobów, żeby wygrać, ale już wygraliśmy militarnie. Im bardzo niewiele zostało i bardzo chcą zawrzeć umowę. Dzwonili niedawno, bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Tylko nie wiem, czy zasługują na to (…). Nie wiem, czy będą go przestrzegać” – wskazał Trump.

Noc ze środy na czwartek była drugą z rzędu, kiedy wojska USA prowadziły ataki na cele w Iranie, głównie obiekty wojskowe w rejonie cieśniny Ormuz. Były to m.in. wojskowe radary nadbrzeżne, wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych oraz systemy obrony powietrznej.

W środę w Ankarze Donald Trump wyraził opinię, że wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał jednak, że nie sądzi, by wojna z Iranem rozpoczęła się na nowo. Zaznaczył też, że wymiana ciosów szybko się skończy.

Przedstawiciel amerykańskich władz powiedział w środę stacji CNN, że zawieszenie broni z Iranem przynajmniej tymczasowo przestało obowiązywać.

Czytaj więcej

Ropa w górę po atakach w Zatoce, ale OPEC+ szykuje się na wojnę cenową

„Odzyskiwanie dostaw ropy z Zatoki Perskiej znów jest zagrożone”

Tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni Iran i USA zawarły w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu. Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy.

„Wydarzenia na Bliskim Wschodzie z ostatnich 48 godzin wzbudziły obawy, że jakiekolwiek załamanie tymczasowego porozumienia pokojowego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem doprowadzi do ponownych poważnych zakłóceń w dostawach ropy naftowej” – napisali w rynkowej nocie analitycy ANZ Group Holdings Ltd.

„Przed atakiem Iranu na trzy statki w cieśninie Ormuz – na początku tygodnia – tranzyt przez ten kluczowy szlak wodny rósł” – dodali.

„Teraz odzyskiwanie dostaw ropy z Zatoki Perskiej znów jest zagrożone, ponieważ Iran dąży do odzyskania kontroli nad cieśniną” – podkreślają.

Henry Hoffman, współzarządzający portfelem w Catalyst Energy Infrastructure Fund, wskazuje na fakt, że cieśnina Ormuz właściwie nie została w pełni otwarta.

„Cieśnina nie została ponownie w pełni otwarta, a teraz możemy znów być świadkami kolejnych ograniczeń dostaw ropy” – ocenił.

„Eskalacja na większą skalę w regionie może spowodować znaczne szkody w bliskowschodniej infrastrukturze energetycznej, a jej skutki mogą się utrzymywać znacznie dłużej” – ostrzegł.

Strategiczne rezerwy ropy kurczą się w oczach

W miarę przedłużania się konfliktu na Bliskim Wschodzie rośnie presja na stan zapasów ropy na świecie, ale w USA zapasy tego surowca w ub. tygodniu nieoczekiwanie wzrosły.

Zapasy ropy naftowej zwiększyły się o 3 mln baryłek, czyli o 0,73 proc., do 411,36 mln baryłek – poinformował w najnowszych danych amerykański Departament Energii (DoE).

Zapasy benzyny spadły jednak w tym czasie o 1,9 mln baryłek, czyli o 0,89 proc., do 212,06 mln baryłek. Są one obecnie na najniższym poziomie sezonowym od 2012 r.

Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły z kolei o 4,98 mln baryłek, czyli o 4,59 proc., do 103,62 mln baryłek – podał DoE.

Eksport produktów rafinowanych z USA wzrósł jednak w ub. tygodniu do rekordowych 8,7 mln baryłek, głównie za sprawą dużego eksportu propanu.

Wzrósł też eksport destylatów – do najwyższego poziomu od początku maja. Z kolei eksport benzyny utrzymuje się na normalnym poziomie sezonowym.

Analitycy wskazują jednak, że niepokojąca staje się sytuacja strategicznych rezerw ropy w USA (SPR). „Stan SPR w USA staje się coraz bardziej niepokojący” – powiedział Hoffman. Dodał, że w okresie zawieszenia broni pomiędzy USA a Iranem zapasy strategiczne i tak spadały. „To zmniejsza rezerwę bezpieczeństwa, jeśli eskalacja działań na Bliskim Wschodzie będzie się utrzymywać” – dodał. 

W ub. tygodniu ze strategicznych rezerw w USA pobrano 6,2 mln baryłek ropy.