Inwestorzy zagraniczni dzielą i rządzą na GPW. W I półroczu udział brokerów zagranicznych, którzy przede wszystkim obsługują zagraniczny kapitał, w obrotach na głównym rynku akcji w Warszawie przekroczył 63 proc. Liderem niezmiennie jest Goldman Sachs, który miał ponad 23 proc. udziałów w obrotach, a w pierwszej dziesiątce najaktywniejszych pośredników było aż siedem zagranicznych podmiotów.
Dla polskich brokerów zagraniczny kapitał jest niemalże świętym Graalem. Sięgnięcie po niego oznacza wypłynięcie na szerokie wody. Nie jest to jednak proste, ale to nie znaczy, że nie ma chętnych, by o to walczyć. Do zagranicznego tortu chce się dosiąść BM Pekao.