Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 04.04.2025 03:58 Publikacja: 02.10.2024 06:00
Izraelskie uderzenie wojskowe na Hezbollah w Libanie nie wywołało większego zaskoczenia na globalnych rynkach finansowych.
Foto: Fot. ANWAR AMRO/AFP
Za baryłkę ropy gatunku WTI płacono we wtorek po południu 67,5 USD, czyli o 0,9 proc. mniej niż dzień wcześniej. Jej cena chwilowo zeszła poniżej 66,5 USD. Ropa gatunku Brent taniała natomiast o 0,8 proc., do 71,2 USD za baryłkę. Przed południem zbliżyła się do poziomu 70 USD i była najniższa od trzech tygodni. Rynek nie wystraszył się izraelskiego uderzenia na Liban, gdyż nie niesie ono zagrożenia dla dostaw surowca. Wszak Liban nie jest krajem dysponującym znaczącymi, eksploatowanymi złożami ropy naftowej. Ponadto izraelski atak nie jest dużym zaskoczeniem dla rynku. Na to, że może do niego dojść, analitycy wskazywali od wielu dni.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
W specjalnym wydaniu programu Prognoz Parkietu razem z ekspertami na gorącą komentujemy cła wprowadzone przez Donalda Trumpa.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Ekipa amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa jest jak kościół. Tam jest wiara, że nasza koncepcja jest najsłuszniejsza i ona się sprawdzi. Za chwilę przekonamy się, jak się sprawdzi – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Można uznać, że Trump był zachęcany przez amerykańską giełdę do wprowadzenia tych ceł – mówi Piotr Kuczyński, analityk DI Xelion, komentując kolejną odsłonę wojny celnej ogłoszoną właśnie przez Donalda Trumpa.
Mechanizm ceł wzajemnych ma być odpowiedzią na bariery celne i pozataryfowe stosowane przez partnerów handlowych USA. "Financial Times" twierdzi jednak, że przy wyliczaniu tych ceł zastosowano "bezsensowną metodę".
Giełdy azjatyckie odpowiedziały wyprzedażą na ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa mechanizm ceł wzajemnych. Notowania kontraktów terminowych sugerują dużą przecenę na Wall Street.
Czwartkowa sesja w Nowym Jorku zakończyła się bardzo dużymi spadkami. Russell 2000, indeks małych spółek, stał się pierwszym amerykańskim indeksem giełdowym, który wszedł w bessę.
To był gorący dzień na rynkach. Cła nałożone przez Donalda Trump wywołały popłoch na rynkach zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze działo się na giełdach?
W specjalnym wydaniu programu Prognoz Parkietu razem z ekspertami na gorącą komentujemy cła wprowadzone przez Donalda Trumpa.
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Wydawało się, że po tym jak 90 lat temu wojny handlowe zabiły handel światowy, nikomu nie przyjdzie do głowy, że ich wszczynanie może być dobrą metodą prowadzenia polityki gospodarczej. Najwyraźniej przyszło – mówi ekonomista prof. Witold Orłowski.
Po ogłoszeniu amerykańskich ceł, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się tym bezpiecznym aktywem, kruszec wyznaczył kolejny rekord, przekraczając pułap 3160 dolarów za uncję. W czwartek ceny lekko spadały.
Po dość zachowawczym poranku na krajowym rynkiem druga połowa sesji przynosi rozwinięcie trendu spadkowego. Indeks dużych spółek traci 3,2 proc.
Mount TFI jako pierwsze towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce uruchamia nową linię biznesową skoncentrowaną na strategiach opartych o aktywa cyfrowe – Mount Digital.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas