Reklama

Telekomunikacja: Bez premii za dawnego monopolistę

Telefonica CR, czyli czeski odpowiednik Telekomuni-kacji Polskiej, po ośmiu latach w grupie hiszpańskiej Telefoniki trafi w ręce lokalnego miliardera – Petra Kellnera.

Aktualizacja: 11.02.2017 09:40 Publikacja: 06.11.2013 05:00

Grupa inwestycyjna PPF, należąca do najbogatszego Czecha, zgodziła się zapłacić za blisko 66 proc. akcji Telefoniki CR 3,4 mld dol. (około 10 mld zł).

Przy tej cenie, cała firma została wyceniona na 5,5-krotność wskaźnika EV/EBITDA według prognoz na ten rok.

Zdaniem analityków, warunki ogłoszonej transakcji to z jednej strony dobra wiadomość dla tańszych operatorów, takich jak Netia, ale zła dla dużych graczy w Europie.

– Cena za czeski telekom oznacza małe dyskonto wobec europejskich odpowiedników, co jest o tyle nietypowe, że zwykle mamy w takich sytuacjach do czynienia z premią za kontrolę – mówi Konrad Księżopolski, analityk Espirito Santo Investment Bank (BESI). – Telefonica CR została sprzedana po 5,6x EV/EBITDA, podczas gdy średnia dla operatorów w Europie to 5,7 EV/EBITDA na bazie naszych prognoz – tłumaczy.

Jego zdaniem brak premii można tłumaczyć zbliżającą się aukcją na częstotliwości LTE w Czechach. Dodatkowo, PPF nie ma innych firm telekomunikacyjnych w portfelu i trudno mu będzie o synergie kosztowe.

Reklama
Reklama

Zdaniem Księżopolskiego czeska transakcja może mieć wpływ na notowania operatorów z GPW.

Wczoraj, przy większych niż zwykle obrotach drożała niżej wyceniana (4x EV/EBITDA) Netia, która w czwartek publikuje wyniki za miniony kwartał. Za walor telekomu płacono 5,23 zł, o 2,5 proc. więcej niż w poniedziałek. Za większą niż zwykle wysokość obrotów odpowiadało kilka transakcji, w których z rąk do rąk przeszło w sumie 1,2 mln walorów alternatywnego operatora.

Trudniej jest wyjaśnić, dlaczego wczoraj taniały ( o 2,2 proc.) papiery TP, mimo że również jest tańsza niż Telefonica CR  (4,4xEV/EBITDA wg prognozy analityków na ten rok).

Wyjaśnieniem może być zbitka kilku argumentów: za operatora pokroju TP niełatwo jest uzyskać premię, kurs TP ostatnio mocno rósł, a same zapowiedziane 0,5 zł dywidendy tego nie usprawiedliwia.

– Po ostatnim gwałtownym wzroście TP, stopa dywidendy to obecnie 5 proc., podczas gdy Netii 8,2 proc. – zwraca uwagę Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

– Jeśli ktoś wierzy w scenariusz zakładający przejęcia telekomów, to potencjał wzrostu kursu Netii jest dużo większy niż TP – dodaje.

Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama