W ten sposób rynek reagował na dokonaną w piątek późnym wieczorem niespodziewaną podwyżkę węgierskiego ratingu kredytowego przez agencję Standard & Poor's.
Ocena kredytowa została podniesiona ze „śmieciowej" BB+ do „inwestycyjnej" BBB-. Oznacza to, że Węgry mają rankingi klasy inwestycyjnej już w dwóch spośród trzech głównych agencji ratingowych. To otwiera drogę wielu inwestorom (np. funduszom związanym ograniczeniami dotyczącymi inwestowania w aktywa o zbyt niskich ratingach) do zakupów węgierskich obligacji.
– Więcej inwestorów wskoczy na rynek, widząc, że Węgry mają już ratingi klasy inwestycyjnej w dwóch agencjach. W tym tygodniu możemy widzieć pozytywne tego efekty, ale wielu inwestorów już pozycjonowało się na taki scenariusz – twierdzi Simon Quijano-Evans, analityk z londyńskiej firmy Legal & General Group.
– Spodziewamy się większych zakupów węgierskich akcji. Ponieważ inwestorzy oczekiwali, że do podwyżki ratingu dojdzie dopiero w listopadzie, pozytywna niespodzianka będzie miała duży wpływ na rynek w ciągu najbliższych trzech–pięciu dni – prognozuje Monika Kiss, szefowa działu analiz w węgierskim domu maklerskim Equilor Befektetesi.
„Podwyżka ratingu przez S&P będzie wspierała pasywne napływy na rynek węgierskich aktywów" – piszą analitycy Goldman Sachs.
Węgierskie aktywa już w ostatnich miesiącach były doceniane przez inwestorów. BUX zyskał od początku roku 19 proc., co czyni go jednym z najlepszych w tym okresie indeksów giełdowych świata. Przez ostatnie 12 miesięcy wzrósł o 35 proc. Rentowność węgierskich obligacji dziesięcioletnich zmniejszyła się od początku roku o blisko 60 pb. Forint umocnił się wobec euro o 2,5 proc., do poziomu, który może skłonić Narodowy Bank Węgier do interwencji. Część analityków wskazuje więc, że perspektywy dalszego wzrostu cen węgierskich aktywów są już mocno ograniczone.
– Węgierskie aktywa już i tak bardzo mocno zyskały, więc w ciągu nadchodzącego miesiąca będziemy mieli jedynie niewielkie zwyżki. Po pozytywnym rozpoczęciu tygodnia wyceny powinny się zatrzymać na poziomie zbliżonym do obecnego – przewiduje Tatha Ghose, ekonomista z Commerzbanku.
Inwestorzy „polujący na rentowność" wciąż mogą jednak być zainteresowani węgierskimi aktywami. Zwłaszcza że ich gospodarka jest w dobrej kondycji. Właśnie poprawa sytuacji gospodarczej była dla S&P jednym z argumentów za podniesieniem ratingu. Prognozy Komisji Europejskiej mówią, że PKB Węgier wzrośnie w tym roku o 2,5 proc., a w przyszłym nawet o 2,8 proc. Deficyt finansów publicznych ma sięgnąć w 2016 i 2017 r. zaledwie 2 proc. PKB. HK