Jej indeks Micex spadł od początku roku o 15 proc., a denominowany w dolarach RTS zniżkował o 13 proc. Gorzej w tym czasie wypadał tylko główny indeks parkietu w Katarze, który stracił 16 proc.
Na niekorzyść rynku rosyjskiego działał przede wszystkim spadek cen ropy, głównego rosyjskiego dobra eksportowego. Od początku roku baryłka surowca gatunku WTI staniała o 14 proc. a w poniedziałek płacono za nią 46 USD. Swoje zrobiły również napięcia polityczne. Pod koniec zeszłego roku Micex i RTS mocno rosły, napędzane nadziejami na poprawę relacji amerykańsko-rosyjskich, ale szybko się okazało, że te nadzieje nie miały pokrycia w rzeczywistości. Amerykańska administracja Donalda Trumpa nie zrobiła jak dotąd nic, co byłoby ustępstwem na rzecz Kremla. Sankcje przeciwko Rosji są zaostrzane, USA wzmocniły obecność wojskową w naszym regionie i ścierają się z Rosją w kwestii Syrii. Coraz mocniej też konkurują z Rosją na rynkach energetycznych. Tegoroczna przecena na rynku naftowym, to w dużej mierze skutek wzrostu produkcji ropy z amerykańskich złóż łupkowych.
Te czynniki sprawiają, że inwestorzy z zagranicy ostrożnie podchodzą do lokowania pieniędzy na moskiewskiej giełdzie. Według danych firmy EPFR Global, przez ostatnie cztery miesiące inwestorzy zagraniczni wycofali 1,6 mld USD netto z funduszów inwestujących na rosyjskim rynku akcji. To skala odpływów podobna jak w pierwszym półroczu 2013 r.
Wielu analityków widzi jednak duże szanse na odbicie na rosyjskim rynku. Mediana prognoz zebranych przez agencję Reuters mówi, że na koniec 2017 r. indeks RTS powinien być o blisko 15 proc. wyżej niż obecnie.
– Jesteśmy optymistami. Uważamy, że ceny ropy wzrosną do końca roku do 54 USD za baryłkę. To oraz nadmiar płynności na światowych rynkach powinno wspierać rosyjskie akcje – twierdzi Walerij Jewdochimow, analityk Nordei.
Najbardziej „bycze" prognozy zebrane przez Reutersa mówią o wzroście indeksu RTS na koniec roku do 1,3 tys. pkt. Najbardziej „niedźwiedzia", autorstwa analityka Alfa Banku, przewiduje, że indeks spadnie do 850 pkt.