Na zakończonym w środę posiedzeniu RPP, zgodnie z jednomyślnymi oczekiwaniami ekonomistów, utrzymała stopę referencyjną NBP na poziomie 5,75 proc. Po raz ostatni zmieniła ją przed wyborami parlamentarnymi, gdy w dwa miesiące obniżyła ją o 1 pkt proc.

Czytaj więcej

Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Zmiana stóp byłaby szokiem

Stabilizację stóp procentowych w ostatnich miesiącach RPP tłumaczyła m.in. podwyższoną niepewnością dotyczącą harmonogramu wygaszania tzw. tarczy antyinflacyjnej. Na konferencji prasowej po lutowym posiedzeniu Rady prezes NBP Adam Glapiński oceniał, że gdyby rząd przywrócił stawkę VAT na podstawowe artykuły żywnościowe z 0 do 5 proc. oraz odmroził ceny nośników energii, inflacja pod koniec roku mogłaby sięgnąć 8 proc., w porównaniu do niespełna 4 proc. w pierwszych miesiącach br.

Inflacja w okolicy celu NBP już w marcu

W marcu, jak szacują ekonomiści, inflacja może się znaleźć w okolicy celu NBP (2,5 proc.). Jej późniejszy wzrost w tej mierze, w jakiej będzie spowodowany wygaszaniem tarczy, nie powinien mieć dla RPP dużego znaczenia. W praktyce jednak część członków tego gremium obawia się, że jeśli przyspieszenie inflacji zbiegnie się w czasie z szybkim wzrostem płac i odbicie popytu konsumpcyjnego, może się utrwalić.

Czytaj więcej

Polska gospodarka. Wysokie stopy nie są zabójcze

Na marcowym posiedzeniu członkowie RPP zapoznali się z nową projekcją inflacji Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP. Jej zarys znajdzie się w komunikacie po posiedzeniu, który ukaże się o godz. 16.