Reklama

Inwestycje publiczne trzymają się mocno

Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w kwietniu o 1,2 proc. rok do roku. To wynik słabszy od oczekiwań ekonomistów, ale głównie za sprawą zapaści w budownictwie mieszkaniowym. Aktywność w budownictwie infrastrukturalnym wskazuje na silny wciąż popyt inwestycyjny.

Publikacja: 23.05.2023 12:52

Inwestycje publiczne trzymają się mocno

Foto: AdobeStock

Jak podał we wtorek GUS, produkcja budowlano-montażowa w kwietniu wzrosła realnie (tzn. w cenach stałych) o 1,2 proc. rok do roku po zniżce o 1,5 proc. w marcu. Na tle pierwszych miesięcy br. to wynik słaby. Okazał się też nieco niższy niż oczekiwali przeciętnie ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści (1,8 proc.).

Kwietniowe dane nie są jednak jednoznacznie rozczarowujące. Na dynamikę produkcji budowlanej w ujęciu rok do roku negatywnie wpłynął niekorzystny układ kalendarza (kwiecień liczył w tym roku 19 dni roboczych, o jeden mniej niż w ub.r., a marzec miał ich w obu latach tyle samo). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlana podskoczyła w kwietniu o 3,8 proc. rok do roku po zniżce o 1,4 proc. w marcu. Co więcej, minimalnie (o 0,1 proc.) wzrosła też w stosunku do marca, gdy z kolei zmalała o 2 proc.

Drugim optymistycznym akcentem we wtorkowych danych jest dobra wciąż kondycja budownictwa infrastrukturalnego. Produkcja w kategorii „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej” wzrosła w kwietniu o 4,8 proc. rok do roku po zwyżce o 9,5 proc w marcu. Aktywność w zakresie robot budowlanych specjalistycznych, które obejmują m.in. przygotowanie gruntów pod budowę, podskoczyła o 7 proc. rok do roku po zniżce o 2,7 proc. w marcu.

Czytaj więcej

Tąpnięcie w danych o produkcji przemysłowej w Polsce

Głównym źródłem niskiej dynamiki produkcji ogółem jest sytuacja w budownictwie mieszkaniowym. Produkcja sprzedana budynków zmalała 6,4 proc. rok do roku po zniżce o 10,5 proc. w marcu. Był to już szósty z rzędu miesiąc spadku produkcji sprzedanej budynków, ale ochłodzenie w budownictwie mieszkaniowym wyraźnie widoczne jest już od niemal roku. To efekt spadku dostępności kredytów mieszkaniowych w związku ze wzrostem stóp procentowych i zacieśnieniem kryteriów udzielania kredytów w bankach. - Dane koniunkturalne oraz np. raporty notowanych na giełdzie deweloperów sugerują, że po fatalnym przełomie roku popyt na mieszkania się odbija. Problemem jest jednak duża liczba mieszkań w ofercie, których budowa rozpoczęła się jeszcze w I połowie 2022 r. Dlatego deweloperzy kończą już rozpoczęte projekty ale nie zaczynają nowych – tłumaczą ekonomiści z ING BSK.

Reklama
Reklama

Realizacji inwestycji infrastrukturalnych sprzyja natomiast zbliżający się koniec okresu rozliczeniowego budżetu UE na latach 2014-2020. Jak zauważyli na Twitterze ekonomiści z mBanku, również w przedsiębiorstwach potrzeby inwestycyjne są duże, co może napędzać aktywność w niektórych segmentach budownictwa.

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama