Reklama

W Polsce szybko rośnie dług publiczny, możliwe 57 proc. PKB

Nasza gospodarka wzrosła w ubiegłym roku o 1,8 proc. PKB, a nie, jak sądzono, o 1,7 proc.

Publikacja: 23.04.2010 08:37

– Dane wskazują, że sytuacja w handlu była jednak lepsza – wyjaśnia były minister finansów Mirosław Gronicki. – A pełnej wiedzy jeszcze nie mamy, nie wykluczam, że rewizja PKB w górę może być wyższa. Ekonomista zaznacza jednak, że w obliczu problemów, z jakimi boryka się nasza gospodarka, rosnącego zadłużenia i pokaźnego deficytu finansów publicznych, to słabe pocieszenie. Inwestycje spadły w ubiegłym roku o 0,4 proc., a popyt krajowy o 0,9 proc.

W poprzednim roku – jak podały wczoraj Główny Urząd Statystyczny i Eurostat – deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 95,7 mld zł, czyli 7,1 proc. w relacji do PKB. Natomiast dług publiczny wyniósł 684,4 mld zł, tj. 51 proc. PKB.

Wyliczenia GUS są zgodne z metodologią unijną, w związku z czym różnią się od publikowanych przez Ministerstwo Finansów, które utrzymuje, że dług nie przekroczył pierwszego progu ostrożnościowego, zapisanego w ustawie o finansach publicznych na poziomie 50 proc., i wyniósł 49,9 proc. PKB.

Nie zmienia to jednak faktu, że dług Polski w ostatnim roku wzrósł o rekordowe 83,4 mld złotych, a uniknięcie przekroczenia pierwszego progu ostrożnościowego minister finansów zawdzięcza wyłącznie wyrzuceniu poza nawias zadłużenia wynikającego ze składek przekazanych do OFE i pożyczek Krajowego Funduszu Drogowego. Te zabiegi były oczywiście dokonywane na użytek krajowej metodologii, Eurostat wlicza do zadłużenia wszystkie elementy. Mało prawdopodobne jednak, aby resortowi finansów udało się to samo w tym roku.

Nawet resort finansów prognozuje, że zadłużenie sięgnie 53,5 proc. PKB (755 mld zł), choć – w jego opinii – deficyt ma się zmniejszyć do poziomu 97 mld zł, czyli 6,9 proc. PKB. Komisja Europejska wylicza nawet, że zadłużenie naszego kraju może wzrosnąć do 57 proc. PKB.Wszystko za sprawą dynamicznie rosnących potrzeb pożyczkowych i rządu, i samorządów. Mają one wzrosnąć w sumie w ciągu całego 2010 roku o ponad 121 mld zł. Szybkie narastanie długów nie wróży Polsce nic dobrego.

Reklama
Reklama

Przy prognozowanym tempie wzrostu na poziomie 2–3 proc. sami nie wyjdziemy z długów i nie zmniejszymy deficytu. Tym bardziej że – jak podkreśla Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC – deficyt sektora finansów publicznych w ubiegłym roku był wyższy niż średnia w UE, a jednocześnie najwyższy od 1990 roku w Polsce.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama