Reklama

Nadal dobrze w przemyśle, słabiej w budownictwie

Słaby złoty pomaga rosnąć produkcji sprzedanej, ale też wpływa niekorzystnie na poziom cen producentów. W październikowych danych największą niespodzianką był słaby wynik budownictwa

Aktualizacja: 24.02.2017 03:28 Publikacja: 22.11.2011 00:45

Nadal dobrze w przemyśle, słabiej w budownictwie

Foto: GG Parkiet

Firmy przemysłowe, które zatrudniają od dziesięciu pracowników, sprzedały w październiku produkty warte o 6,5 proc. więcej niż rok temu – podał GUS. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja była o 7?proc. wyższa niż rok temu i 0,2 proc. niższa w porównaniu z wrześniem.

Pomaga słaby złoty

Wyniki okazały się nieco gorsze od oczekiwań. Analitycy przyznają jednak, że obecne łagodne hamowanie produkcji nie przypomina sytuacji sprzed trzech lat, tuż po wybuchu kryzysu finansowego. – A jeszcze trzy miesiące temu wydawało się, że spadek dynamiki produkcji będzie gwałtowniejszy – mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

W stosunku do października 2010 roku wzrost produkcji odnotowano w 25 z 34 analizowanych przez GUS branżach, m.in. w produkcji metali – o 19,2 proc., mebli – o 17,8 proc. czy wyrobów z metali – o 14,6 proc. Spadła produkcja farmaceutyków – o 20,4 proc. oraz wydobywania węgla kamiennego i brunatnego – o 10,2 proc.

– Branże, które tradycyjnie sporo eksportują, są w czołówce tych, gdzie produkcja rośnie stosunkowo szybko – tłumaczy Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Eksporterom pomaga deprecjacja złotego, która poprawia konkurencyjność polskich towarów na zagranicznych rynkach.

– Osłabienie złotego obserwowane w drugim półroczu jednak nie zrekompensuje w pełni spadku popytu na towary oferowane przez eksporterów – zaznacza Wojciech Matysiak, ekonomista Banku Pekao.

Reklama
Reklama

Zdaniem specjalistów niepokojące są dane o produkcji budowlano-montażowej. Jak podał GUS, była ona w październiku o 8,9 proc. wyższa niż przed rokiem, ekonomiści spodziewali się średnio dwa razy wyższej dynamiki. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym wzrost produkcji budowlanej wyniósł 14,9 proc. w skali roku i 1,5 proc. w ujęciu miesięcznym.

– Szybkie wygasanie dynamiki produkcji budowlanej zwiastuje początki spowolnienia gospodarki – uważa Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Ceny produkcji ciągle rosną

W październiku ceny produkcji sprzedanej przemysłu były o 8,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Najbardziej wzrosły ceny w sekcji górnictwo i wydobywanie (o 10,4 proc.).

„W kierunku wzrostu cen producentów w dalszym ciągu oddziaływała deprecjacja złotego (wzrost cen w kategoriach o najwyższym udziale eksportu w produkcji), przy silnym zaniżającym wskaźnik efekcie spadku cen w górnictwie (gwałtowne spadki cen miedzi w październiku)" – skomentowali ekonomiści Banku Ochrony Środowiska.

Maria Drozdowicz-Bieć, prof. SGH, od kilku miesięcy?zwraca uwagę na rosnące ceny producenckie. – Tak długo, jak płace będą rosły w szybszym tempie niż wydajność pracy, będzie rosła presja inflacyjna. Prawdopodobnie przełoży się to na wzrost inflacji konsumenckiej, ale dopiero po Nowym Roku.

Ekonomistka zwraca uwagę,?że ponieważ zwalnia dynamika?produkcji, wzrost cen producentów też powinien być w kolejnym miesiącach wolniejszy.

Reklama
Reklama
Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama