Po dwóch wzrostowych sesjach z rzędu, które przyniosły nowe rekordy wszech czasów na giełdzie w Warszawie, dała o sobie znać podaż. Niedługo po starcie czwartkowych notowań WIG20 zjechał 0,5 proc. pod kreskę. Taka postawa kontrastuje nieco z zachowaniem pozostałych europejskich giełd, gdzie inwestorzy przejawiają wyraźnie większą ochotę do zakupów. Optymistyczne nastroje wzmocniła kolejna udana sesja na amerykańskim rynku akcji, gdzie główne indeksy wyniesione zostały na nowe szczyty hossy. Rynki wydają się być przekonane, że wojna na Bliskim Wschodzie to już historia, czemu sprzyjają doniesieniom o planach przedłużenia zawieszenia broni celem wynegocjowania porozumienia pokojowego przez USA i Iran.
Akcje KGHM kontynuują rajd, banki wypadły z łask
Na krajowym parkiecie większość spółek z indeksu WIG20 koryguje czwartkowe wzrosty. Jednym z pozytywnych wyjątków są drożejące walory KGHM wsparte rosnącymi cenami miedzi i srebra na światowych giełdach metali. Chętnych nie brakuje także na papiery Modivo i CD Projektu. Jednocześnie na celowniku sprzedających znalazły się akcje spółek energetycznych. Już po zamknięciu środowej sesji wyniki za IV kwartał i cały 2025 r. opublikowała PGE, ale były one zgodne z oczekiwaniami analityków. Z łask wypadły również papiery banków, których papiery już w środę miały problem z kontynuacją odbicia. Przecena dotknęła także akcje Orlenu i PZU.
W segmencie spółek o mniejszej kapitalizacji nieco więcej do powiedzenia mają sprzedający, co przekłada się na przecenę większości firm z szerokiego rynku.