WIG20 nowy tydzień rozpoczął od wzrostów. Co prawda w poniedziałek nie były one zbyt okazałe, ale była to trzecia z rzędu wzrostowa sesja w wykonaniu naszego indeksu. To pozwalało wierzyć, że udało się opanować korektę z którą ostatnio się zmagaliśmy. To co dzieje się dzisiaj wskazuje jednak na to, że korekta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Od początku wtorkowych notowań na naszym rynku dominuje podaż i w zasadzie z każdą godziną handlu jej przewaga jest coraz większa. Przed południem WIG20 tracił już 1,2 proc. i znów zjechał poniżej poziomu 2200 pkt. Słabo prezentują się dzisiaj banki. Branżowy WIG — Banki traci około 1,5 proc.
Słaba postawa naszego rynku jest pewnym rozczarowaniem, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę to, co działo się na rynkach azjatyckich, a przede wszystkim w Chinach. Mocną sesję zaliczył m.in. Hang Seng, który urósł 2,6 proc. Pomogły doniesienia o tym, że chiński rząd szykuje jednak duży pakiet wsparcia rynkowego.
Czytaj więcej
Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, zyskiwał we wtorek nawet ponad 3 proc. Jego zwyżka była reakcją na doniesienia o szykowanym przez chiń...
Wzrosty, chociaż raczej symboliczne, widzieliśmy wczoraj w Stanach Zjednoczonych. To jednak pozwoliło wyśrubować historyczne rekordy S&P 500 zyskał 0,2 proc., zaś Nasdaq urósł 0,3 proc. - Najbardziej pozytywnym aspektem dnia było tym razem zachowanie małych spółek, notujących dwuprocentowe zwyżki. Korygowało się natomiast AMD (-3,47 proc.), wciąż spada Tesla (-1,60 proc.). Nasze zaufanie co do kontynuacji ruchu wzrostowego pozostaje bardzo ograniczone, uważamy, że do jego kontynuacji niezbędne będą bardzo solidne wyniki czołówki sektora technologicznego, z niecierpliwością czekamy więc na przyszły tydzień - wskazuje Kamil Cisowski, analityk DI Xelion.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny nie rozpieszcza. Oczywiście trzeba pamiętać o trwającym sezonie wynikowym w Stanach Zjednoczonych. Jutro jednak odczyty PMI i to na nie w krótkim terminie czeka rynek.