Firmy nawozowe będą zgłaszać swoje uwagi do Polskiej Izby Przemysły Chemicznego, która ma ostatecznie sformułować opinię o projekcie i zgłaszać uwagi środowiska.

 

- Głównym minusem pozostaje startowa podwyżka cen gazu, która sięgnąć może co najmniej 10-20 proc. Na plus oceniam z kolei możliwość odsprzedana gazu, którego nie da się wykorzystać na przykład z powodu przestojów. Do tej pory nie było takiej możliwości - powiedział „Parkietowi" Jerzy Majchrzak, dyrektor PIPC.

 

Jego zdaniem wciąż bez odpowiedzi pozostają także pytania: czy PGNiG będzie zrywać dotychczasowe kontrakty, jeśli producenci i dystrybutorzy chemii zdecydują się na zakup gazu na giełdzie? Czy będą dwie odrębne umowy na zakup i przesył gazu? Czy w przypadku ostrej zimy ilość gazu, która trafi na giełdę nie będzie zmniejszona? Jakie są techniczne możliwości dodatkowego zakupu  gazu z zagranicy? I skąd będzie od pochodził? Czy spółki PGNiG będą też startowały?

 

- Spodziewam się, że uwagi dotyczące projektu sformułuje się w naszych spółkach w najbliższych tygodniach. Powinno się udać jeszcze w lutym – dodał Jerzy Majchrzak.