Środowa sesja na GPW to był prawdziwy popis byków. WIG zyskał na wartości ponad 3,5 proc. i ustanowił nowy historyczny szczyt. Było to napędzane informacjami o zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie. Czwartkowy poranek to już jednak zdecydowanie spokojniejszy handel. WIG20 w pierwszej godzinie notowań był pod kreską, ale ruch był nieznaczny. Nasz główny wskaźnik tracił na wartości około 0,4 proc. Dzień na minusie rozpoczęły także inne europejskie rynki.

Czytaj więcej

25 dywidendowych mocarzy do portfela na drugi kwartał

Czerwono było też na azjatyckich parkietach. Kospi stracił prawie 1,7 proc. Nikkei spadł z kolei o 0,7 proc. Wzrosty widzieliśmy oczywiście na Wall Street, ale to była jeszcze reakcja na zawieszenie broni. Tymczasem sytuacja na Bliskim Wschodzie co prawda nieco się uspokoiła, ale do ideału wciąż jeszcze daleko. Widać to po zachowaniu ropy naftowej, która dzisiaj znów drożeje o ponad 3 proc.

-  Fundamenty wzrostów pozostają dość kruche, a same negocjacje dopiero się rozpoczynają. Jak podkreślił minister spraw zagranicznych Iranu, warunki zawieszenia broni między Iranem a USA są jasne i jednoznaczne, dlatego Stany Zjednoczone muszą zdecydować, czy porozumienie ma obowiązywać, czy też konflikt będzie kontynuowany za pośrednictwem Izraela. Jednocześnie w środę Izrael zaatakował Liban, a Iran zagroził odwetem, wskazując, że tego typu działania naruszają ustalenia dotyczące zawieszenia broni. Uważamy jednak, że wojna na Bliskim Wschodzie zbliża się do punktu zwrotnego – wskazuje Michał Kozak z DI Xelion.

Złoty czeka na RPP

Ziarnko niepewności widać od rana także na rynku walutowym. Wczorajsza przecena dolara została zatrzymana, a w stosunku do złotego, dolar nawet zyskuje dzisiaj na wartości i wracamy z wyceną w okolice poziomu 3,65 zł. W przypadku rynku walutowego na uwagę dzisiaj zasługuje m.in. decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Po ostatnich wydarzeniach na Bliskim Wschodzie i wzroście cen surowców rynek oczekuje jednak, że RPP pozostawi stopy na niezmienionym poziomie. - Po silnym środowym ruchu potencjał do dalszego umocnienia złotego  w  krótkim terminie oceniamy jako ograniczony a jednocześnie widzimy jeszcze przestrzeń do spadku rentowności krajowych obligacji, choć już w wyraźnie wolniejszym tempie – wskazują ekonomiści PKO BP.