Sprzedaż wszystkich akcji, jakie Barlinek chce zaoferować inwestorom, będzie wymagała wyznaczenia ceny emisyjnej z pewnym dyskontem w stosunku do obecnego kursu walorów już notowanych na GPW. W efekcie powinna się mieścić w przedziale 1-1,2 zł – powiedziała „Parkietowi" Sylwia Jaśkiewicz, analityk Dom Maklerski IDMSA.
Barlinek, największy w kraju producent drewnianych podłóg przygotowuje się do przeprowadzania publicznej emisji do 108,9 mln akcji serii M dla dotychczasowych akcjonariuszy. Dzień prawa poboru wyznaczono na 16 kwietnia. Cztery prawa poboru będą uprawniały do nabycia trzech nowych walorów. Spółka wprowadzi do obrotu na GPW zarówno prawa poboru, jak i prawa do akcji.
- Pozyskane pieniądze, czyli około 100-120 mln zł spółka może przeznaczyć na spłatę kredytów i poprawę sytuacji płynnościowej grupy kapitałowej – twierdzi Jaśkiewicz.
- Z moich prognoz wynika, że w IV kwartale poniosła 0,2 mln zł skonsolidowanej straty netto przy przychodach na poziomie 165 mln zł. W efekcie cały ubiegły rok prawdopodobnie zakończyła 17 mln zł straty netto i 654 mln zł sprzedaży – prognozuje Jaśkiewicz.
W 2011 r. grupa Barlinek zanotowała 2,3 mln zł czystego zysku i 588 mln zł przychodów.