Tegoroczne wyniki finansowe Barlinka powinny być lepsze od osiągniętych w 2011 r., ale dużo będzie tu zależało od kursów walut obcych – powiedziała „Parkietowi" Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM IDMSA. Spółka większość wyrobów sprzedaje na rynkach zagranicznych. Dużą część kredytów ma też zaciągniętych w euro.

 

- Do poprawy sytuacji finansowej powinna przyczynić się planowana przez spółkę emisja akcji. Pozyskane z niej pieniądze w większości zapewne będą przeznaczone na spłatę stosunkowo wysokich kredytów – twierdzi Jaśkiewicz.

 

- Zarząd Barlinka stara się też zwiększyć sprzedaż wyrobów dających wyższe marże oraz ograniczyć niektóre koszty, co częściowo było widoczne w wynikach za czwarty kwartał. Chce też uaktualnić ceny sprzedawanych wyrobów – uważa Jaśkiewicz.

 

Wyniki grupy za czwarty kwartał były zgodne z jej oczekiwaniami. – Na uwagę zasługuje w nich zwłaszcza wzrost sprzedaży, spadek marży brutto na sprzedaży, co jest efektem wysokich kosztów zakupu surowca drzewnego, ale także obniżenie kosztów sprzedaży i ogólnego zarządu. – twierdzi Jaśkiewicz.