Bomi na koniec I kwartału miała 558 mln zł zobowiązań, w tym około 250 mln zł to było zadłużenie w instytucjach finansowych.
Trwają rozmowy z bankami i to w dużej mierze od ich rezultatu zależy przyszłość spółki.
– Spodziewamy się, że w trakcie najbliższych dwóch, trzech tygodni uda nam się zawrzeć porozumienie z bankami – powiedział „Parkietowi" prezes Bomi Witold Jesionowski.
Kluczową kwestią dla Bomi jest też wysokość czynszów. Trwają prace nad renegocjacją cen powierzchni handlowych. Spółka wynajęła już firmę zewnętrzną, która ma się tym zająć.
Równolegle trwa proces sprzedaży dystrybucyjnego Rabatu. Do końca czerwca zarząd czeka na wstępne oferty.
W I kwartale 2012 r. sprzedaż grupy wyniosła 320,5 mln zł, wobec 371,5 mln zł rok wcześniej. Na poziomie operacyjnym strata sięgnęła 16,6 mln zł, wobec 7,2 mln zł zysku w I kwartale 2011 r. Z kolei strata netto przypadająca na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniosła prawie 21,9 mln zł. Rok temu w I kwartale Bomi miało ponad 0,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto.
Nie należy oczekiwać, aby w wynikach za II kwartał 2012 r. było widać poprawę.