Pod koniec maja cena złota znowu znalazła się blisko ważnego poziomu 1270 dolarów za uncję. Po raz kolejny został on obroniony, a część analityków zaczęła mówić o szansach na mocniejszy ruch wzrostowy. Wśród nich był m.in. Daniel Kostecki, główny analityk w firmie Conotoxia. – Umocnienie dolara wraz z drożejącym złotem na światowym rynku wydaje się pokazywać, że na kruszec ten pojawił się bardzo duży popyt – mówił w maju na łamach „Parkietu" Kostecki. I faktycznie złoto od tamtego czasu zaczęło wyraźnie zyskiwać na wartości. Skala tego ruchu przerosła jednak wszelkie oczekiwania.