W tym roku sytuacja w branży materiałów budowlanych jest trudna i na razie nie widać, aby szybko i istotnie miała się poprawić. – Dane statystyczne z pierwszych trzech kwartałów potwierdzają spowolnienie, z drugiej strony pojawiają się sygnały o ożywieniu rynku mieszkaniowego, co bezpośrednio wpływa na sytuację w budownictwie. O tym, czy te optymistyczne prognozy będą możliwe do realizacji zadecydują finalnie takie czynniki zewnętrzne, jak dalszy poziom inwestycji infrastrukturalnych, tempo wydatkowania środków publicznych, w tym unijnych, a także poziom stabilności kosztów surowców czy dalsze obniżki stóp procentowych – ocenia Sławomir Majchrowski, prezes Seleny FM.
Producent chemii budowlanej nadal zamierza rozwijać się poprzez prowadzenie naturalnej ekspansji produktowej, jak i poprzez fuzje i przejęcia. Potencjał rozwoju w każdym z tych obszarów widzi zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Przypomina, że w sierpniu zrealizował transakcje przejęcia kontroli nad Izolacją-Jarocin i PHP TES, czyli polskimi firmami z wieloletnią tradycją, doświadczeniem oraz kompleksową ofertą wyrobów hydroizolacyjnych i uszczelniających dla budownictwa.
– Zdajemy sobie jednak sprawę z faktu, że to dzięki międzynarodowej ekspansji firma może myśleć o zwiększeniu skali działalności, marży, poszerzeniu obecności na światowych rynkach i tym samym poprawie konkurencyjności. Głównymi kierunkami naszej ekspansji pozostają kraje Europy Zachodniej, ale też Europa Środkowa – podaje Majchrowski. Duży potencjał wzrostu nadal dostrzega w krajach azjatyckich. Ponadto zarząd planuje zwiększenie aktywności w obu Amerykach, a także poszerzanie oferty produktowej w biznesach związanych z efektywnością energetyczną i hydroizolacją.
W I połowie roku grupa Selena FM wypracowała 857,7 mln zł przychodów i 43,2 mln zł zysku netto. Oba wyniki nieznacznie spadły w stosunku do tego samego okresu 2024 r. – odpowiednio o 1,9 proc. i o 2,7 proc. Zarząd zauważa, że odzwierciedlają one globalne realia rynkowe, gdyż firmy należące do grupy zlokalizowane są obecnie w 19 krajach. – Branża na poziomie globalnym pozostaje wrażliwa na uwarunkowania geopolityczne, a te w I połowie roku były silnie skorelowane ze zmiennością sytuacji w obszarze m.in. poziomu taryf celnych. Z kolei w Polsce, nadal obserwujemy spowolnienie w sektorze budowlanym, który pozostaje pod wpływem ograniczonego tempa inwestycji, a także kosztów kredytów oraz cen surowców i robót montażowo-budowlanych – zauważa Majchrowski.
Czytaj więcej
Automatyzacja i robotyzacja to obecnie kluczowe kierunki rozwoju branży. Do osiągnięcia postępu w tym zakresie niezbędnym narzędziem jest sztuczna...
W krótkim terminie nie ma szans na wyraźną poprawę trendów rynkowych
Na tegoroczne wymagające otoczenie rynkowe zwraca też uwagę Wojciech Gątkiewicz, prezes Ferro. Spadek popytu i wolumenów na wybranych rynkach, w połączeniu z wysokimi kosztami prowadzenia działalności, miał negatywny wpływ na wyniki grupy. W I połowie roku zanotowała ona 369,6 mln zł przychodów i 30,8 mln zł zysku netto, co oznaczało spadki o 2,8 proc. i o 7,4 proc.
– Patrzymy na sytuację realistycznie i w krótkim terminie – przynajmniej do końca br. – nie spodziewamy się wyraźnej poprawy trendów rynkowych, na co nie pozwalają ani uwarunkowania makroekonomiczne, ani geopolityczne, ani sytuacja w branży mieszkaniowej. Widzimy wyraźną słabość popytu w Polsce, a dodatkowo umacniający się złoty wobec dolara wpływa na oczekiwania niższych cen – komentuje Gątkiewicz Jego zdaniem to powoduje, że część dystrybutorów wstrzymuje zakupy lub szuka alternatywnych źródeł dostaw, co z kolei prowadzi do wzrostu stanów magazynowych.
Według Ferro rynek jest w fazie zmian podyktowanych m.in. trudną sytuacją popytową. Jej skutkiem jest to, że konsumenci szukają okazji, a dystrybutorzy eksperymentują z nowymi źródłami zaopatrzenia. Z tego względu zarząd z dużą uwagą podchodzi do prowadzonej polityki handlowej oraz kształtowania oferty i cenników. Jednocześnie przekonuje o posiadaniu na wszystkich rynkach doskonałej obsługi posprzedażowej, na którą składają się: serwis, jakość i gwarancje.
Jeden z największych w naszym regionie sprzedawców armatury sanitarnej i instalacyjnej oraz źródeł ciepła przypomina o ogłoszonej w czerwcu strategii do 2028 r., zakładającej szereg inicjatyw wzmacniających pozycję firmy w długim terminie. – Koncentrujemy się na maksymalnym wykorzystaniu mocnych stron grupy i rozwijanych kompetencji, aby utrzymać konkurencyjność i być gotowym na powrót koniunktury. Bardzo selektywnie podchodzimy do wydatków, ponieważ chcemy zachować jak najlepszą efektywność działania grupy – oznacza to konieczność przegrupowania niektórych zasobów – informuje Gątkiewicz.
Równocześnie zarząd przeprowadza optymalizację kosztów w podstawowych działach działalności grupy. Nie oznacza to jednak wstrzymywania inwestycji rozwojowych i ograniczania działań marketingowych. Co więcej, celem jest dalszy rozwój kompetencji, by jak najlepiej uodparniać grupę na wszelkie wyzwania. Ferro stawia zwłaszcza na rozbudowę oferty dotyczącej nowoczesnych źródeł ciepła i instalacji oraz wchodzi na nowe rynki i kanały dystrybucji, w tym online i e-commerce. Równolegle realizuje inwestycje logistyczne i IT, a w Czechach zakończył montaż nowej linii produkcyjnej baterii łazienkowych.
Czytaj więcej
Sytuacja w branży cały czas jest "wymagająca" i nie za bardzo wiadomo, kiedy mogłaby się istotnie poprawić. Nie czekając na wzrost popytu i marż, z...
Na krajowym rynku nadal obserwowana jest stagnacja
Ten rok do względnie udanych może zaliczyć MFO, producent profili stalowych stosowanych m.in. w branży budowlanej i materiałów budowlanych. Spółka zwiększyła przychody do 340,3 mln zł (o 8,7 proc.) i zysk netto do 7,8 mln zł (+89,7 proc.). To konsekwencja ponad 20-proc. zwyżki ilości sprzedanych produktów. Popyt na stabilnym poziomie odnotowano zwłaszcza w Niemczech, Włoszech i Francji.
– Presja cen, wynikająca zarówno z konkurencji wewnątrzunijnej, jak i importu spoza UE, nie wpływała wspierająco na marże jednostkowe, zmuszając nas do elastycznego reagowania w zakresie polityki cenowej. Pomimo tych trudności, prowadziliśmy działania optymalizacyjne w obszarze asortymentu, koncentrując produkcję na wyrobach o wyższej wartości dodanej i większym potencjale marżowym – tłumaczy Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO. Dodaje, że spółka wdrożyła narzędzia poprawiające efektywność operacyjną i kontrolę kosztów. Szczególnie dużą dynamikę wzrostu wyników odnotowała w biznesie profili spawanych, których sprzedaż zwiększyła się o ponad 30 proc. To efekt rosnącego potencjału produkcyjnego w oddanym niedawno do użytku zakładzie w sochaczewskim Boryszewie.
Zarząd MFO w III kwartale nie obserwował istotnej poprawy sytuacji, zwłaszcza na rynku krajowym, gdzie nadal obserwuje stagnację, wynikającą z niskiej aktywności inwestycyjnej w sektorze budownictwa. Na stabilnym, a nawet lekko wzrostowym poziomie utrzymuje się za to eksport. – Oznacza to, że nasza aktywność sprzedaży w III kwartale była przede wszystkim wynikiem kontynuacji działań z I półrocza. Nasze portfele zamówień utrzymują się na stabilnym poziomie, co jest pozytywnym sygnałem – przekonuje Czerwiński.
Stopniowej poprawy popytu i wzrostu aktywności w obszarze budownictwa przemysłowego i komercyjnego w Polsce spodziewa się wraz z oczekiwaną poprawą warunków kredytowych, tj. wraz z kolejnymi obniżkami stóp procentowych. Czynnikiem ryzyka pozostaje jednak globalna nadpodaż stali, która wywiera presję na poziom cen powstających z niej produktów. W tym kontekście strategia MFO zakłada utrzymanie efektywności kosztowej, elastyczność produkcyjną oraz konsekwentną rozbudowę kanałów sprzedaży zagranicznej.
– W II połowie roku szczególną uwagę poświęcamy rynkom eksportowym. Z naszej perspektywy to właśnie tam – szczególnie w krajach UE o stabilnej gospodarce – widzimy obecnie największe szanse rozwoju – informuje Czerwiński.
Uwarunkowania makroekonomiczne mają negatywny wpływ na wyniki spółek
Symptomy ożywienia w swojej branży dostrzega Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka. Jednocześnie jej zarząd zauważa, że aktywność konsumentów nadal jest słaba. W kolejnych kwartałach chce wzmacniać pozycję grupy na kluczowych rynkach, a więc w Polsce oraz na Węgrzech i Ukrainie. Niezależnie od tego duży nacisk kładzie na oszczędności. – W wymagających warunkach rynkowych skupiamy się na działaniach zwiększających odporność, w tym m.in. na dyscyplinie kosztów. Niezmiennie celem jest także dalsze budowanie pozycji naszych marek – przekonuje Piotr Mikrut, prezes Śnieżki.
W I połowie roku grupa odnotowała 380,3 mln zł przychodów i 31,3 mln zł zysku netto, co oznaczało ich spadek o 5,5 proc. i 1,4 proc. Zarząd tłumaczy, że w tym okresie wyniki grupy pozostawały pod wpływem trudnych uwarunkowań makroekonomicznych, które oddziaływały na aktywność i wybory konsumentów. Pozytywny wpływ na wyniki miała za to mocna pozycja złotego w stosunku do euro, waluty, w której grupa kupuje surowce. Z drugiej strony umocnienie się złotego względem forinta i hrywny zmniejszyło przychody z rynków zagranicznych.
W I połowie roku grupa Decora, pomimo 10,5-proc. wzrostu przychodów (do 325,5 mln zł) zanotowała 13,2-proc. spadek zysku netto (do 38,7 mln zł). Spółka zauważa, że to konsekwencja wysokiej bazy wynikowej z ubiegłego roku oraz wzrostu kosztów sprzedaży, które nie zostały jeszcze w pełni zrównoważone przez dynamikę zwyżki przychodów.
W tym roku Decora koncentruje się na rozwoju dystrybucji paneli winylowych, czyli na tym obszarze prowadzonej działalności, w którym najszybciej rośnie. Stawia także na biznes listew wykończeniowych, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem na rynkach zachodnich, takich jak Francja, Włochy i Hiszpania.
W tym roku straty ponosi Libet, do niedawna jeden z największych producentów kostki brukowej w Polsce. W I połowie roku wyniosła ona na poziomie wyniku netto 3,6 mln zł, wobec 8,1 mln zł na plusie notowanych rok wcześniej. To następstwo 26,6-proc. spadku przychodów (do 43,4 mln zł), który z kolei był konsekwencją malejącego na rynku popytu oraz wyprzedaży posiadanego majątku. Spółka w ostatnim czasie zbyła zakład produkcyjny w Toruniu, zakończyła produkcję w dzierżawionym zakładzie w Mysłowicach oraz sprzedała aktywa w zakładzie w Gościcinie. Jaki pomysł na poprawę kondycji Libetu ma jego zarząd – nie wiadomo. Spółka konsekwentnie nie odpowiada na nasze pytania.
Podobnie sprawa ma się z Megaronem, producentem chemii budowlanej. Spółka w I połowie roku zanotowała 14,2-proc. spadek przychodów (do 21,2 mln zł) i 64,6-proc. zniżkę zysku netto (do 0,2 mln zł).