Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób listy prezesów do akcjonariuszy uzupełniają standardowe raporty finansowe?
- Jakie strategiczne zagadnienia oraz oceny minionych sukcesów i porażek są komunikowane przez prezesów kluczowych spółek?
- Jak polscy menedżerowie oceniają rolę i wpływ sztucznej inteligencji na rozwój swoich firm i branż?
- Czy prezesi spółek odnoszą się w swoich listach do bieżących zawirowań geopolitycznych i makroekonomicznych?
- Jakie są różnice w zakresie treści i formalności między listami prezesów a oficjalnymi sprawozdaniami finansowymi?
Do 30 kwietnia spółki notowane na GPW muszą opublikować raporty za zeszły rok. Jak zawsze gros firm czeka na ostatnią chwilę, ale jest też spora grupa emitentów, która raporty już podała. Inwestorzy i analitycy najwięcej uwagi poświęcają stricte finansowym częściom sprawozdania i trudno się temu dziwić, bo to właśnie wyniki i fundamenty spółek determinują ich wycenę. Ale warto również przeglądać mniej formalny element sprawozdania: listy prezesów. Bywa to ciekawa lektura nie tylko ze względów stricte literackich.
W listach znajdziemy wspólne elementy, z których pośrednio można wnioskować o trendach, perspektywach, biznesowych szansach i zagrożeniach. Choć listy dotyczą roku zeszłego, to coraz częściej pojawia się w nich również wątek przyszłości. I tak być powinno, bo przecież giełda dyskontuje przyszłość, a dynamika zmian rynkowych w dzisiejszych czasach jest tak niesamowita, że zeszły rok wydaje się prehistorią.
Prezes WP nie zawiódł
Jak co roku ciekawą lekturą jest list napisany przez Jacka Świderskiego, prezesa Wirtualnej Polski. W barwny sposób opisuje sytuację rynkową i perspektywy dla swojej spółki. W ubiegłych latach mogliśmy poczytać o chrzęstnoszkieletowych żarłaczach, technologicznym pacierzu, Krzysztofie Kolumbie, entropii, Vasco da Gamie oraz o tym, jak okrutnie król Henryk VIII traktował swoje żony.
Tegoroczny list również jest ciekawą lekturą. Znamienne, że prezes opisuje w nim zarówno sukcesy, jak i porażki, m.in. rozbudowę Szallas Group poprzez serię akwizycji.
„Pośpieszna migracja najważniejszych rynków na – jak się okazało – wadliwą platformę technologiczną przyniosła wyraźne spadki ruchu organicznego. Zamiast leczyć, pogorszyliśmy sytuację: scentralizowaliśmy funkcje biznesowe w sposób niedostosowany do kultury lokalnych rynków, a część decyzji personalnych to był flirt, który powinien był skończyć się na pierwszej randce” – pisze Świderski. Obrazowo opisuje również sytuację i perspektywy reklamy.
„Inwestorzy oczekują od nas zwiększania tempa. Rozumiemy to i traktujemy poważnie. Chwilę nam zajęło zorientowanie się, gdzie przód, a gdzie spód, a jednocześnie zasypywały nas apele pracowników, by to tempo zmniejszyć. Szliśmy własną ścieżką: nie najszybszą, ale skoro przez piekło to nie zatrzymując się nigdy” – pisze prezes WP.
Na końcu listu akcjonariusze mogą zapoznać się z wnioskami, które mają wydźwięk uniwersalny i mogą dotyczyć praktycznie każdej spółki.
„Prowadzenie złożonej grupy medialno-turystycznej to seria zakrętów. Jedne pokonuje się z gracją, inne z piskiem opon. Ważne, żeby wyciągać wnioski szybciej niż konkurencja, bo największe błędy właścicieli firm nie zdarzają się wtedy, gdy podejmują ryzyko. Ale wtedy, gdy zaczynają ufać ludziom, którzy przyszli po nic więcej niż kolejny przelew, a ich naczelnym imperatywem moralnym jest własne przetrwanie. My budujemy grupę z ludźmi, którym zależy” – podsumowuje.
Czytaj więcej
Trwa sezon publikacji raportów rocznych. To również okazja do tego, żeby szefowie firm bezpośrednio zwrócili się do akcjonariuszy. Większość listów...
AI raczej jako szansa
W tegorocznych publikacjach wybrzmiewa mocno wątek zmian technologicznych. Na AI prezesi patrzą dwutorowo: jako na szansę, ale też zagrożenie. W szczególności ta technologia może być wyzwaniem dla spółek technologicznych. Ale perspektywa menedżerów polskich firm jest raczej optymistyczna.
„Zdecydowana większość produktów oferowanych przez Sygnity to systemy stanowiące główne źródło danych, co w naszej ocenie sprawia, że w krótkiej perspektywie są one mniej podatne na ryzyko zastąpienia przez rozwiązania oparte na AI” – czytamy w liście prezesa Sygnity, Macieja Różyckiego. Również szef Asseco Adam Góral sztucznej inteligencji się nie boi.
„Podchodzimy do AI pragmatycznie – jako do technologii, która ma realnie wspierać biznes i tworzyć wartość dla klientów” – czytamy w liście Górala. Również szef Grupy Pracuj Przemysław Gacek podkreśla, że AI coraz mocniej wpływa na gospodarkę i branżę, w której działa jego spółka.
„Intensywnie rozwijamy zastosowania sztucznej inteligencji, aby zwiększać wartość, którą oferujemy zarówno kandydatom, jak i pracodawcom. Równocześnie wdrażamy te technologie w celu poprawy efektywności pracy naszych zespołów” – czytamy w liście. Wątek AI pojawia się również w pismach prezesów spółek handlowych, na czele z największymi, jak LPP
„Dziś algorytmy AI wykorzystujemy w tworzeniu treści produktowych, skalowaniu procesów obsługi klienta, projektowaniu kolekcji, personalizowaniu doświadczeń zakupowych, ekspansji sieci sprzedaży czy logistyce” – wymienia Marek Piechocki, prezes LPP.
AI ma też niebagatelny wpływ na rynek gier. Ciekawie opisuje to prezes Road Studio, Michał Puczyński. Podkreśla, że dziś pokazać można już dosłownie wszystko, ale jednocześnie coraz trudniej uwierzyć w to, co widzimy.
„Wskutek używania i wykorzystywania generatywnego AI zwizualizowanie koncepcji stało się proste. Wiążą się z tym określone wyzwania dla branży gier. Coraz trudniej uwierzyć w prawdziwość tego, co widzimy. Niewątpliwie sami niekiedy zastanawiamy się, czy dane zdjęcie lub wideo nie są przypadkiem tworami sztucznej inteligencji” – pisze prezes Road Studio.
Co jest w listach i czego nie ma
Termin publikacji listów przypadł na okres wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie (28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran), co przełożyło się na duże zawirowania w skali makro. Ceny paliw poszybowały w górę i coraz częściej mówi się o rosnącej inflacji oraz wyhamowaniu globalnych gospodarek. W tak zmiennym otoczeniu rynkowym docenić należy prezesów, którzy w swoich listach nawiązali do obecnych zawirowań i pokusili się o próbę oceny, jak wpłyną na ich branżę. Umiarkowanym optymistą jest np. prezes Ryvu, Paweł Przewięźlikowski.
„Wchodząc w 2026 r. obserwujemy postępującą stabilizację sektora biotechnologicznego, poprawę warunków rynkowych i rosnącą aktywność inwestorów. Ostatnie wydarzenia geopolityczne, biorąc pod uwagę dotychczasowe zachowanie globalnych indeksów biotechnologicznych, wydają się nie zaburzać pozytywnych trendów rynkowych zapoczątkowanych w połowie 2025 r.” – czytamy w liście prezesa Ryvu.
Czytaj więcej
Komisja Nadzoru Finansowego sprawdza, czy w rowerowej spółce nie doszło do naruszenia przepisów. Chodzi o sposób informowania o naruszeniu kowenant...
Zeszły rok był bardzo udany dla Quercusa TFI. Zarząd nadal jest optymistyczny, ale zarazem realistyczny.
„Po bardzo udanym 2025 r., nie zawieszamy wysoko poprzeczki oczekiwań na 2026 r. Dobra koniunktura rynkowa trwa bowiem od października 2022 r. Okazji inwestycyjnych jednak nie zabraknie, a stopy zwrotu wielu funduszy inwestycyjnych znowu powinny okazać się lepsze od coraz niżej oprocentowanych depozytów bankowych” – napisał w liście szef Quercusa Sebastian Buczek.
Ciekawie perspektywy dla swojej branży i spółki opisali też prezes Izostalu Marek Mazurek, Grzegorz Dzik, zarządzający Neuką, Andrzej Oślizło z Develii, Przemysław Błaszczyk z Artifeksu Mundi czy Bartosz Dzirba z Passusa.
„Zarząd potwierdza cel finansowy minimum 15 proc. średniorocznego wzrostu przychodów oraz rentowności EBITDA na poziomie co najmniej 10 proc. w 2026 r.” – czytamy w liście prezesa spółki Passus. Perspektywy na 2026 r. nakreśla też szef Artifeksu. „Spółka w dobrym stylu wyszła z biznesowych wiraży i powróciła na ścieżkę wzrostu” – informuje.
Ciekawą i wartościową lekturą są też listy przedstawicieli BNP Paribas BP. Liczba mnoga ma uzasadnienie: swoje listy skierowane do akcjonariuszy, klientów i pracowników spółki napisali zarówno prezes Przemysław Gdański, jak i szefowa rady nadzorczej, Lucyna Stańczak-Wuczyńska.
Nie ma sztywnej reguły, co powinno znaleźć się w listach, natomiast jasne są wytyczne dotyczące informacji, które powinna zawrzeć spółka w sprawozdaniach finansowych. W tym kontekście wątpliwość budzi zachowanie zarządu Dadelo, który – mając świadomość, że spółka naruszyła warunki emisji obligacji – nie podał tej informacji w raporcie. Zanim informacja trafiła na rynek (19 marca), pakiet akcji sprzedał znaczący akcjonariusz Allianz TFI. Sprawie przygląda się KNF.
Aż 58 proc. polskich prezesów oczekuje wyższych przychodów swoich firm w perspektywie roku, wobec tylko 31 proc. globalnie - wynika z tegorocznego raportu PwC. Duży optymizm nie oznacza jednak braku obaw. Względem ubiegłorocznej edycji badania znacznie wzrósł odsetek polskich prezesów obawiających się o niepewność makroekonomiczną (z 37 proc. do 55 proc.) i konflikty geopolityczne (z 27 proc. do 37 proc.). Obawy okazały się uzasadnione - raport opublikowano w lutym, tymczasem już w marcu po zaognieniu się konfliktu na Bliskim Wschodzie sytuacja makro i geopolityczna się pogorszyła. Wojna USA i Izraela z Iranem przełożyła się na drastyczny wzrost cen paliw, co rodzi obawę o długofalowy impuls inflacyjny.
W obawach menedżerów mocno wybrzmiewa też wątek technologiczny. Aż 41 proc. ankietowanych nie wie czy szybkość zmian w ich firmach jest wystarczająca, aby nadążyć za technologią i AI. Ale jednocześnie polscy prezesi pokładają w narzędziach sztucznej inteligencji spore nadzieje. Niektórzy już widzą realne przełożenie na wyniki finansowe spółek. 23 proc. szefów uważa, że AI przyczyniło się do wzrostu przychodów, a 42 proc. podaje, że dzięki AI spadły koszty.