Reklama

Spółki związane z obronnością na wzrostowej fali

Kolejna wojna i ogromne kwoty, które mają trafić na zbrojenia w najbliższych latach podtrzymują zainteresowanie spółkami związanymi z sektorem obronnym.
Spółki związane z obronnością na wzrostowej fali

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego spółki z sektora obronnego doświadczają obecnie dynamicznego wzrostu?
  • Jakie są kluczowe aspekty i wyzwania inwestowania w ten sektor?
  • Jakie znaczenie mają kontrakty wojskowe i środki unijne dla polskiego sektora obronnego?
  • Które polskie spółki są obecnie głównymi beneficjentami tej koniunktury?
  • Jakie strategie rozwoju i inwestycje realizują poszczególne spółki obronne?

Dostawcy sprzętu wojskowego w tym roku korzystają z kolejnej fali hossy. Wzmożonym zakupom ich akcji sprzyjają perspektywa kolejnych miliardowych wydatków na wzmocnienie potencjału obronnego Polski, jak i innych europejskich państw oraz eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Kolejna fala zwyżek 

Wzrost napięć geopolitycznych skutkujący wybuchem kolejnej wojny sprawił, że spółki z branży wróciły na radary inwestorów. – Zainteresowanie spółkami zbrojeniowymi jest zrozumiałe, bo konflikt na Bliskim Wschodzie – w połączeniu z wojną na Ukrainie – wzmacnia długoterminowy trend dozbrajania się państw, a ten trend ma potencjał trwać dłużej niż chwilowa panika. Jednocześnie to segment, w którym zmienność potrafi być skrajnie wysoka. Po pierwszej fali euforii często przychodzi korekta, gdy rynek zaczyna chłodniej wyceniać realne terminy dostaw, marże na kontraktach i to, ile z „premii” jest już w cenach. Dlatego nawet jeśli tezy inwestycyjne pozostają mocne, zarządzanie wielkością pozycji i ryzykiem wejścia ma tu większe znaczenie niż próba idealnego trafienia w moment – wyjaśnia Krzysztof Kamiński, analityk Oanda TMS Brokers.

Foto: Parkiet

Kluczowa dla podtrzymania zainteresowania spółkami działającymi w sektorze obronnym jest perspektywa pozyskania wojskowych kontraktów. Dotyczy to zarówno podmiotów, które już realizują zlecenia dostawy różnego rodzaju sprzętu, jak i tych, które się dopiero do nich przymierzają. Jest o co walczyć, bo tylko w ramach unijnego programu SAFE ze 185 mld zł środków, które mają trafić do Polski ok. 80-90 proc. ma zostać wydane w kraju. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wiemy które spółki mogą zyskać na SAFE. Lista jest zaskakująco długa

Co słychać w spółkach?

Jednym z największych giełdowych beneficjentów zbrojeniowej hossy jest notowana na rynku NewConnect spółka Niewiadów Polska Grupa Militarna, której wycena sięga już 2,6 mld zł. Tylko od początku bieżącego roku akcje zyskały już blisko 50 proc., kontynuując rajd z poprzedniego roku, w którym urosły  ponad 10-krotnie. To jedyny producent uzbrojenia notowany na polskiej giełdzie. W zeszłym roku, jak i w ostatnich miesiącach sporo się działo wokół spółki. Ten dostawca uzbrojenia jest na etapie budowy zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji artyleryjskiej ze szczególnym uwzględnieniem tej o kalibrze 155 mm wykorzystywanej przez armatohaubice, takie jak np.  Kraby czy K9. Spółka w ostatnich dniach poinformowała o zakupie dwóch linii do elaboracji amunicji 155 mm. Każda będzie miała zdolność do elaboracji 60 tys. sztuk pocisków rocznie. Plan zakłada, że z końcem 2027 r. moce grupy osiągną poziom 120 tys. sztuk amunicji kalibru 155 mm rocznie. Grupa ma także plany związane z uruchomieniem produkcji min przeciwpiechotnych oraz planuje rozszerzenie oferty o miny przeciwpancerne. Rozpoczęcie masowej produkcji planowane jest na 2027 r. natomiast pierwszych zamówień spółka spodziewa się w 2026 r. Ponadto grupa zamierza rozwijać technologie dronowe.

Foto: Parkiet

O kontrakty w sektorze obronnym skutecznie zabiegają Odlewnie Polskie. Spółka w lutym pochwaliła się zamówieniem od Polskiej Grupy Zbrojeniowej na wykonanie korpusów pocisków w technologii ADI za 28,5 mln zł brutto. W ocenie firmy  otwiera to nowy rozdział w działalności. Zarząd zapewnia, że spółka  posiada obecnie zdolności produkcyjne umożliwiające przemysłową, wielkoseryjną realizację tego typu zamówień. Rynek od dłuższego czasu jest pozytywnie nastawiony do spółki, upatrując w niej jednego z beneficjentów nowych inwestycji w obronność – od początku roku akcje firmy zdrożały już o ponad 80 proc.

Czytaj więcej

Fitch: Weto Nawrockiego do ustawy o SAFE uwypukla ryzyka dla finansów publicznych

Foto: Parkiet

Reklama
Reklama

Pozytywnie wyróżniają się w tym roku akcje Zrembu-Chojnice, specjalizującego się w produkcji specjalistycznych kontenerów, zyskując prawie 40 proc. W lutym kurs ustanowił nowe historyczne maksimum tuż poniżej 12 zł. W tym roku spółka pochwaliła się kolejnym kontraktem w Niemczech. Pozyskała zamówienia na kontenery wojskowe dla Bundeswehry o wartości 4,1 mln zł. Zlecenia dla sektora obronnego są coraz bardziej znaczącym źródłem przychodów. Spółka jest w trakcie realizacji dużego kontraktu na wykonanie elementów platform transportowych dla jednej z armii wchodzących w skład sojuszu NATO, którego przychody pojawią się w tym roku. Zarząd Zrembu od dłuższego czasu inwestuje w rozbudowę mocy produkcyjnych i liczy na kolejne zamówienia w kraju i za granicą. Realizacja wspomnianych zamówień wpisuje się w strategię grupy związaną z rozwojem produkcji specjalistycznych rozwiązań dla sektora obronnego.

Foto: Parkiet

Mniej udanie wypadają akcje Lubawy dostarczającej różnego rodzaju sprzęt dla służb mundurowych, które w tym roku zyskały „tylko” około 20 proc. Za spółką przemawiają jednak poprawiające się wyniki, będące efektem realizacji dużych zamówień, które producent pozyskał w poprzednich latach na dostawy różnego rodzaju sprzętu głównie na potrzeby wojska. Z podanych przez spółkę szacunków wynika, że wypracowała w 2025 r. 48 mln zł zysku netto, co oznacza wzrost o ponad 37 proc. względem poprzedniego roku. Przychody wyniosły ponad 278 mln zł i były o 10 proc. wyższe niż rok wcześniej. 

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama