Reklama

Przyspieszają rozliczenia rządów PiS w PZU. Roszczenia wobec byłej prezes

Zapowiada się gorący okres przedświąteczny w PZU. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie tej spółki może podjąć uchwałę w sprawie zażądania naprawy szkód wyrządzonych jej w czasach rządów byłej prezes Beaty Kozłowskiej-Chyły.

Publikacja: 04.12.2025 13:01

Beata Kozłowska-Chyła, w latach 2020–2024 prezes PZU

Beata Kozłowska-Chyła, w latach 2020–2024 prezes PZU

Foto: PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jaki jest plan obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia w PZU?
  • Dlaczego PZU zdecydowało się podjąć kroki prawne wobec byłej prezes Beaty Kozłowskiej-Chyły?
  • Na czym polegały nadużycia związane z zatrudnianiem doradców zarządu w PZU?
  • Jakie kwoty są związane z nieprawidłowościami ujawnionymi w raporcie o PZU?

Na dzień przed spotkaniem wigilijnym w PZU zaplanowano Nadzwyczajne Walne Zebranie. W programie obrad przyjętym pod koniec listopada znalazły się punkty dotyczące zmian w radzie nadzorczej spółki.

Rozszerzenie porządku obrad NWZ PZU

Na żądanie ministra aktywów państwowych, który sprawuje nadzór właścicielski nad największym polskim ubezpieczycielem, w środę do programu obrad dopisano dodatkowy punkt. Chodzi o „podjęcie uchwały w sprawie roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu”. W projekcie uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PZU czytamy, że spółka ma zamiar zażądać naprawienia szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu przez byłą prezes PZU Beatę Kozłowską-Chyłę.

W uzasadnieniu napisano, że ogólny charakter uchwały pozwoli Zarządowi PZU na dochodzenie roszczeń dotyczących wszelkich szkód, jakie powstały przy sprawowaniu zarządu z udziałem wskazanej byłej szefowej spółki. – Wyniki przeprowadzonych postępowań wewnętrznych i podjęte w związku z tym działania PZU, o których informacja stanowi własność publiczną, polegające na złożeniu zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, uzasadniają wystąpienie na drogę powództwa o naprawienie szkody w stosunku do Beaty Kozłowskiej-Chyły w związku z naruszeniem interesu Spółki przy zatrudnianiu i nadzorze nad doradcami Prezesa Zarządu PZU – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

O jakie nadużycia i pieniądze chodzi?

Wniosek o uzupełnienie obrad NWZ PZU o naprawienie szkód wyrządzonych spółce przez jej szefową w czasach rządów PiS nie jest wielkim zaskoczeniem. W listopadowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, zapowiadał przyspieszenie rozliczeń niegospodarności i złych decyzji władz spółek z udziałem skarbu państwa z czasów rządów PiS. Dotyczy to także PZU.

Reklama
Reklama

– Jestem przekonany, że w tej chwili jest taki moment, w którym bardzo wiele rzeczy przyspieszy. Jest duża determinacja, aby doprowadzić rozliczenia do finału – mówił nam Wojciech Balczun.

Wolne tempo rozliczeń było jedną z przyczyn odwołania Andrzeja Klesyka z funkcji prezesa PZU. Jego miejsce zajął Bogdan Benczak.

Ich poprzednik Artur Olech, który rozpoczął rozliczanie władz PZU z czasów rządów PiS i za którego powstał raport o nadużyciach tych władz, rok temu w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił: – W wielu obszarach firmy mieliśmy do czynienia z patologiami, a jednymi z najmocniej bulwersujących były umowy z tzw. doradcami zarządów spółek Grupy PZU.

Dopytywany, ile było takich umów stwierdził, że na poziomie menedżerskim kilkanaście, a na innych stanowiskach kilkadziesiąt. Łącznie w całej Grupie PZU było około 100 osób, które otrzymywały pensje, a nie pracowały. Nie wiadomo, ile takie „duchy” kosztowały spółkę. – To, co ujawniliśmy w raporcie, zostało oszacowane łącznie na kwotę przeszło 700 mln zł – mówił Artur Olech. Kwota ta obejmuje jednak różne nieprawidłowości z czasów rządów w PZU ludzi powiązanych z PiS, choćby wydatki związane z udziałem ubezpieczyciela w ratowaniu firmy Ruch. Jaką jej część stanowiły wynagrodzenia dla doradców, prezes nie podał.

– Jedną z moich pierwszych decyzji było pożegnanie się ze wszystkimi „doradcami zarządu”. I tak długo, jak będę pełnił tę funkcję, takich osób przy mnie nie będzie. Można korzystać z usług doradczych, ale robi się to zgodnie z określonymi procedurami, w określonym czasie. Muszą z tego powstać oczekiwane produkty, dowody pracy. Permanentny element doradczy dla zarządu jest znany raczej dworom królewskim, a nie firmom mającym w DNA przejrzystość reguł corporate governance – stwierdził jednak Artur Olech.

Beata Kozłowska-Chyła kierowała ubezpieczeniowym gigantem od 12 marca 2020 r. do 23 lutego 2024 r. Była szefowa PZU jest doktorem prawa i wykładowcą na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w Katedrze Prawa Handlowego. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy uznawana była za człowieka premiera Mateusza Morawieckiego.

Firmy
Benefit Systems znów na celowniku urzędu antymonopolowego
Firmy
Wielton musi znów zacisnąć pasa
Firmy
Benefit Systems znów na celowniku UOKiK-u
Firmy
Przejęcia w 2026 r. nabiorą tempa
Firmy
Państwo podkręciło karuzelę szefów spółek
Firmy
Woodpecker na fali. Ile naprawdę warte są akcje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama