Notowania Rafametu dwa tygodnie temu były w okolicach 15 zł, a teraz sięgają 90 zł. Inwestorzy wierzą, że spółka wyjdzie na prostą. To w dużej mierze będzie zależeć od tego, czy dostanie dofinansowanie. Bez tego nie uda jej się utrzymać płynności. Zwraca na to uwagę również biegły rewident (Moore Polska Audyt), który odmówił wydania opinii z badania sprawozdania za 2024 r. Odmowa dotyczy „założenia kontynuacji działalności w istotnie niezmniejszonym zakresie w ciągu 12 miesięcy”.
Zarząd Rafametu wyjaśnia, że przyjął założenie kontynuacji działalności, biorąc pod uwagę stan rozmów z głównym akcjonariuszem, czyli Agencją Rozwoju Przemysłu, w sprawie dokapitalizowania spółki. Jednocześnie zarząd informuje, że w przypadku braku otrzymania w maju 2025 r. pierwszej transzy finansowania (w formie podwyższenia kapitału zakładowego lub pożyczki pomostowej) w wysokości około 7 mln zł, spółka może utracić płynność finansową już w II kwartale 2025 r.
Dokapitalizowanie wymaga podjęcia uchwały walnego zgromadzenia oraz zgód organów postępowania sanacyjnego. Audytor podkreśla, że żadne wiążące umowy gwarantujące finansowanie nie zostały jeszcze zawarte. Wskazuje również na stratę netto Rafametu za 2024 r., spadek kapitału własnego i pogorszenie płynności na skutek wypowiedzenia umów kredytowych i gwarancyjnych przez banki. Jego zdaniem w spółce wystąpiły przesłanki trwałej utraty wartości aktywów trwałych i zapasów.
Zapytaliśmy ARP, czy zamierza dokapitalizować Rafamet. A jeśli tak, to jaką kwotą i kiedy. Do czasu zamknięcia tego wydania gazety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
W kwietniu zarząd Rafametu przyjął strategię restrukturyzacji. Zakłada przede wszystkim dokapitalizowanie przez ARP. Rafamet ustalił też wstępne propozycje dotyczące spłaty wierzycieli. W ocenie zarządu spółka ma potencjał rozwoju na rynku kolejowym, energetycznym i zbrojeniowym.