– Jesienią 2012 r. będziemy gotowi, z formalnego punktu widzenia, do oferty publicznej. Jeżeli koniunktura na rynku dopisze, ruszymy z ofertą – zapowiada w ukraińskich mediach Andriej Gordijczuk, prezes SWG. – Stawiamy na GPW, ponieważ polscy inwestorzy są dobrze zaznajomieni z potencjałem i specyfiką ukraińskiej branży rolno-spożywczej.

Dodaje, że na sprzedaż wystawionych zostanie 10–30 proc. akcji spółki. Biorąc pod uwagę obecne wyceny ukraińskich biznesów na GPW, wartość oferty Swarog West Group może sięgnąć 140 mln zł. Ze słów prezesa ukraińskiej firmy wynika, że pieniądze pozyskane od nowych inwestorów spółka przeznaczy przede wszystkim na inwestycje w produkcję mleka i poprawę urodzajności upraw.

W skład Swarog West Group wchodzi 26 przedsiębiorstw, zajmujących się przede wszystkim uprawą ziemi. Areał kontrolowany przez SWG to 82 tys. hektarów. Dla porównania

–?Kernel, największa spółka rolnicza z Ukrainy notowana na GPW, kontroluje 180 tys. ha ziemi. Swarog West Group zajmuje się uprawą zbóż, roślin oleistych, sadownictwem i uprawą warzyw, a także hodowlą krów mlecznych i mięsnych. Spółka posiada też własne magazyny do przechowywania zbóż o pojemności 120 tys. ton.

Andriej Gordijczuk szacuje, że kierowana przez niego spółka zakończy rok z około 800 mln hrywien obrotów (332 mln zł) oraz blisko 150 mln UAH zysku netto. Przed rokiem spółka zarobiła na czysto 130 mln UAH.

– Spodziewaliśmy się, że przychody będą wyższe, jednak nie sprzyjały nam warunki makroekonomiczne, a także sytuacja na rynku ukraińskim – ocenia Gordijczuk.

Obecnie w Warszawie notowanych jest osiem rolno-spożywczych spółek z Ukrainy, z czego jedna na NewConnect. Ofertę akcji z myślą o wejściu na GPW prowadzi działająca na Ukrainie MCB Agricole, a na małą giełdę zmierza Chmielnicki Młyn.