– Zakładamy, że nasze przychody będą rosły w tym roku w tempie 10–12 proc., co jest zbieżne z tym, co prognozują analitycy – powiedział Piotr Zamora, dyrektor finansowy spółki. Motorem zwyżek, podobnie jak w ubiegłym roku, ma być sprzedaż eksportowa, gdzie grupa rośnie szybciej niż w kraju. Zarząd zakłada, że w ciągu kilku lat udział sprzedaży poza Polską w łącznych przychodach wzrośnie do 50 proc. z obecnych 31 proc.

Jednocześnie Inter Cars zamierza rozwijać nowe grupy produktów, jak części do samochodów ciężarowych oraz opony, które będą mieć coraz większe znaczenie w łącznej sprzedaży grupy. – Ich sprzedaż nie jest tak dochodowa, biorąc pod uwagę poziom procentowy marż, jak sprzedaż części samochodowych, ale chcemy w ten sposób uzupełnić i poszerzyć ofertę dla naszych głównych klientów. Zamierzamy wykorzystać możliwości jaką daje rozbudowana sieć dystrybucji. Dlatego zakładamy wzrost udziałów tych produktów w obrotach grupy – wyjaśnia Zamora. Nie spodziewa się jednak spadku marż grupy z tego powodu, raczej ich utrzymania na dotychczasowym poziomie. Przekonuje, że stabilizująco na rentowność biznesu grupy będzie wpływać rosnący udział sprzedaży eksportowej, gdzie generowane marże są wyższe niż w kraju.

Ważnym krokiem w rozwoju Inter Carsu ma być uruchomienie nowego centrum logistycznego w Zakroczymiu. Inwestycja ta zwiększy potencjał grupy do obsługi rocznych obrotów rzędu 6 mld zł w porównaniu z 4 mld wypracowanymi w 2014 r. Zarząd spodziewa się, że nowy magazyn centralny ruszy latem 2016 roku. – W tym roku poniesiemy około 50 proc. zaplanowanych na tę inwestycję wydatków, które łącznie w tym i przyszłym roku wyniosą około 150 mln zł – wyjaśnia Zamora. – W związku z uruchomieniem tej inwestycji zakładamy sprzedaż magazynu oraz biur w Nadarzynie pod Warszawą, co pozytywnie wpłynie na nasze przepływy finansowe.