To zaważyło na notowaniach spółki, które od końca czerwca znajdują się w korekcie. – Spółka zawiodła w I półroczu br. bo przy dwucyfrowej dynamice wzrostu kosztów stałych przychody okazały się płaskie rok do roku – zauważa Krystian Brymora, analityk DM BDM.
Zarząd firmy sygnalizuje, że kolejne kwartały mogą przynieść poprawę. – Na III kwartał prezes zapowiedział już powrót do kilkunastoprocentowego wzrostu sprzedaży, choć mając w pamięci dwa ostatnie kwartały rynek do tych deklaracji pewnie podchodzi ostrożniej. Kluczową kwestią dla inwestorów jest rentowność fabryki płyt wiórowych, która rozpocznie produkcję już w styczniu przyszłego roku – uważa Brymora.