Jeszcze kilka lat temu private debt pozostawał poza głównym nurtem inwestowania. Dziś wyspecjalizowane fundusze coraz częściej finansują przedsiębiorstwa poza publicznym rynkiem obligacji, oferując elastycznie ustalane pożyczki i obligacje niepubliczne.

Rynek, który wyrósł z niszy

Wypełniają przestrzeń ograniczaną przez wymogi kapitałowe i politykę ryzyka banków. W Polsce i Europie Środkowej finansują nie tylko duże wykupy, lecz także rozwój firm rodzinnych; według Deloitte lokalne transakcje koncentrują się na kwotach 2–10 mln euro. Dla inwestora to dostęp do części gospodarki niewidocznej na giełdzie - w zamian za kilkuletnie zaangażowanie kapitału i ograniczoną możliwość wcześniejszego wyjścia.

Skalę zmiany pokazują liczby. Mimo różnic w definicjach i sposobie liczenia aktywów szacunki wskazują na rynek liczony w bilionach dolarów. Według CFA Institute, na podstawie danych PitchBook, globalne aktywa zarządzane w private credit przekroczyły 2,6 bln dolarów w połowie 2025 r. Alternative Credit Council, uwzględniając także finansowanie zabezpieczone aktywami oraz dług infrastrukturalny i nieruchomościowy, szacowała rynek na około 3,5 bln dolarów na koniec 2024 r. W 2025 r. instytucjonalne fundusze private debt pozyskały według PitchBook 221,2 mld dolarów, potwierdzając wejście tej klasy aktywów do głównego nurtu private markets. Im więcej kapitału szuka okazji, tym ważniejsze stają się jakość kredytobiorcy, warunki finansowania i dyscyplina zarządzającego.

Amerykańska lekcja ostrożności

Rynek amerykański pokazuje cenę szybkiego wzrostu. Napływ kapitału zwiększa presję na transakcje, a wysokie stopy procentowe obciążają kredytobiorców. Problemy szybciej ujawniały się w spółkach nadmiernie zadłużonych, o słabszych przepływach pieniężnych lub zawyżonych wycenach. Szczególnej ostrożności wymagały transakcje lewarowane i ekspozycje na spółki technologiczne.

Nie jest to argument przeciwko całej klasie aktywów, lecz przypomnienie, że private debt opiera się na selekcji pojedynczych kredytobiorców, a nie prostym zakładzie na wzrost rynku. O wyniku decydują analiza kredytowa, warunki transakcji, zabezpieczenia oraz gotowość zarządzającego do rezygnacji z finansowania, gdy relacja ryzyka do potencjalnego dochodu przestaje być atrakcyjna.

Dlaczego private debt może uzupełniać portfel klienta bankowości prywatnej

Private debt może być ciekawym uzupełnieniem portfela klienta bankowości prywatnej, ponieważ daje dostęp do finansowania przedsiębiorstw poza rynkiem publicznym.

Oznacza to ekspozycję na źródła dochodu, które nie są codziennie wyceniane przez giełdę i nie reagują automatycznie na każdą zmianę nastrojów inwestorów. Nie jest to jednak inwestycja oderwana od otoczenia makroekonomicznego. Koniunktura, poziom stóp procentowych, koszt kapitału czy napięcia geopolityczne nadal mają znaczenie - wpływają bowiem na sytuację finansowanych firm i ich zdolność do obsługi zadłużenia.

Potencjalna atrakcyjność tej klasy aktywów wynika z premii za długoterminowe zaangażowanie kapitału, ograniczoną płynność oraz indywidualnie negocjowane warunki finansowania. W przypadku wielu instrumentów private debt zmienne oprocentowanie może wspierać dochodowość w środowisku wyższych stóp procentowych, ale jednocześnie wyższy koszt długu obciąża kredytobiorców. Z kolei przy spadku stóp potencjalny dochód z części portfela może się obniżać. Dlatego w tej klasie aktywów kluczowe są selekcja, jakość zabezpieczeń, dywersyfikacja i bieżący monitoring spółek.

Private debt jest więc rozwiązaniem dla tej części majątku, która może pracować przez kilka lat i nie musi zapewniać bieżącej płynności. Dobrze skonstruowany fundusz rozprasza ekspozycję pomiędzy kredytobiorców, sektory i transakcje, ale nie eliminuje ryzyka kredytowego, płynnościowego czy ryzyka wyceny. Może natomiast ograniczać zależność części portfela od krótkoterminowych wahań rynków publicznych i zwiększać jego dywersyfikację - pod warunkiem, że inwestycja jest prowadzona przez doświadczony zespół i oparta na ostrożnej analizie ryzyka.

Rozwiązania dostępne w Banku Pekao

W ramach Biura Maklerskiego Banku Pekao rozwijamy dostęp do tej klasy aktywów dla wybranych klientów bankowości prywatnej Banku Pekao. W 2025 r. PZU i Bank Pekao zainwestowały po 100 mln zł w PZU FIZ Private Debt, stając się pierwszymi inwestorami funduszu. Strategia zakłada stopniowe budowanie ekspozycji na finansowanie przedsiębiorstw poprzez pożyczki i obligacje korporacyjne. Na początku 2026 r. rozpoczęliśmy również współpracę z IPOPEMA TFI i CVI Domem Maklerskim. Skala partnera ma znaczenie, ale ważniejszy jest proces inwestycyjny. CVI działa od 2012 r. i specjalizuje się w niepublicznych inwestycjach dłużnych. Według Deloitte na początku 2026 r. zarządzało aktywami private debt o wartości około 1,15 mld euro. Sama wielkość nie zastępuje jednak oceny portfela, zabezpieczeń, zasad wyceny i możliwości wyjścia z konkretnego produktu.

Trzy zasady odpowiedzialnego inwestowania

Nasze podejście jest proste: private debt nie powinien być modą, lecz świadomie dobranym elementem portfela. Liczą się trzy rzeczy. Po pierwsze, dywersyfikacja sektorowa ograniczająca skutki problemów w jednej branży. Po drugie, granulacja - rozłożenie kapitału między wiele transakcji, aby pojedynczy kredytobiorca nie przesądzał o wyniku inwestycji. Po trzecie, jakość zespołu zarządzającego. W private debt przewaga powstaje głównie na etapie analizy kredytowej, negocjowania zabezpieczeń i dokumentacji oraz późniejszego monitoringu spółek.

Private debt nie jest rozwiązaniem dla każdego i nie zastąpi płynnej części portfela. Wymaga kilkuletniego horyzontu, akceptacji ograniczonych możliwości wyjścia oraz zrozumienia ryzyka kredytowego i wyceny. Dla inwestora z kapitałem, którego nie będzie potrzebował w najbliższych latach, może jednak stanowić wartościowe uzupełnienie portfela.