Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie symboliczne znaczenie ma rekord WIG20.
  • Które branże dominują w indeksie i jakich firm wciąż brakuje.
  • Jak prezes GPW widzi perspektywy rynku kapitałowego.
  • Przed jakimi wyzwaniami stoi polska giełda.

Indeksy na GPW od niemal czterech lat poruszają się w trendzie wzrostowym. WIG systematycznie ustanawia nowe rekordy, dziś przebił pułap 148 tys. pkt. Ale gwiazdą dnia był WIG20, któremu wreszcie udało się wznieść ponad poziom z 2007 r. i ustanowić nowe dzienne maksimum. W trakcie sesji przebił poziom 3963 pkt (na finiszu sesji wzrósł o 0,58 proc. do 3 943 pkt). Analitycy i zarządzający nie wykluczają dalszych wzrostów i przebicia psychologicznego poziomu 4000 pkt.

Czytaj więcej

To historyczna chwila dla GPW. Analitycy mówią co dalej z hossą

Jakie są perspektywy dla GPW

Obecnie na rynku głównym GPW notowane są 403 spółki, a ich łączna kapitalizacja przekracza 2,9 bln zł. Ponad 1,5 bln zł przypada na 19 spółek zagranicznych, a około 1,4 bln zł na 384 firmy krajowe.

– Lipiec to kolejny miesiąc rekordów na warszawskim parkiecie. Główny indeks WIG od początku roku zyskuje już ponad 25 proc., a szczególnie symboliczne znaczenie ma nowe historyczne maksimum WIG20 – rekord, na który inwestorzy czekali blisko 19 lat. WIG20 jest indeksem cenowym, dlatego inwestorzy, którzy od rekordu w 2007 roku reinwestowali dywidendy, osiągnęli ponad 120-procentową stopę zwrotu, czyli średnio około 4,3 proc. rocznie. Udało się pobić inflację, która w tym okresie wyniosła około 84 proc. – podkreśla Tomasz Bardziłowski, prezes GPW, poproszony przez „Parkiet” o skomentowanie dzisiejszego rekordu. Dodaje, że nowe historyczne maksimum WIG20 to oczywiście ważny moment dla GPW. Pokazuje, że rynek kapitałowy umacnia swoją rolę w gospodarce, a globalni inwestorzy dostrzegają potencjał największych polskich spółek.

Szanse i wyzwania

Prezes GPW ocenia, że dzisiejszy skład indeksu dobrze odzwierciedla zmiany, jakie zaszły w naszej gospodarce na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.

– Obok tradycyjnych sektorów, jak bankowość czy energetyka, coraz większą rolę odgrywają nowoczesne spółki konsumenckie, handel detaliczny i e-commerce. Brakuje jednak spółek technologicznych, na to jeszcze musimy poczekać – podkreśla szef GPW. Dodaje, że z jednej strony cieszy, że ostatnie dwa lata to jeden z najlepszych okresów w historii GPW. Z drugiej strony pokazuje, że straciliśmy sporo czasu na rozwój rynku i teraz powinniśmy mocno przyśpieszyć. Potencjał wzrostu jest nadal ogromny: kapitalizacja krajowych spółek na GPW to tylko około 30 proc. polskiego PKB, w porównaniu do średniej w UE na poziomie 70 proc. i poziomu powyżej 100 proc. dla najbardziej rozwiniętych krajów.

– Do długotrwałego wzrostu nasza gospodarka potrzebuje więcej inwestycji i innowacji, a do tego potrzebny jest bardziej rozwinięty rynek kapitałowy i dalsze wzmacnianie roli krajowego kapitału. W tym kontekście bardzo czekamy na OKI, które mają zachęcić Polaków do inwestowania, tym samym wspierając finansowanie rozwoju polskich spółek – podsumowuje prezes Bardziłowski.

Czytaj więcej

Maklerzy ostrzą sobie zęby na miliardy złotych od Polaków z OKI