Oddech rynku w WIG20 był jednoznacznie pozytywny i zwyżkowało 16 walorów przy 4 przecenionych. Na pierwszym planie grał wzrost apetytu na ryzyko, który budował zwyżki rynków bazowych czytanych szeroko od surowców przez metale po waluty. W istocie, najmocniej grana w Warszawie spółka KGHM odpowiedziała zwyżką o przeszło 8 procent na wzrost cen miedzi o niespełna 1,6 procent, banki posilały się również umocnieniem złotego do dolara, gdy Orlen przeceniał się razem ze spadkami cen ropy, która na głównych kontraktach traciła po około 5 procent. Oddech całego rynku wyglądał równie dobrze i zwyżki zanotowało 57 procent spółek przy 33 procent przecenionych i 10 procent bez zmiany ceny. Całość zsumowała się w sesję solidarnego kreślenia nowych rekordów hossy przez indeksy WIG i WIG20. Szybowanie indeksów na historycznych maksimach powoduje, iż w roli oporów grają teraz bariery psychologiczne. Warto zatem odnotować, iż indeks szerokiego rynku pierwszy raz w historii zameldował się nad psychologiczną barierą 150000 pkt., gdy WIG20 mierzył się z 4000 pkt. Z perspektywy technicznej zasadne wydaje się oczekiwanie jakiegoś skonsolidowania się indeksów na poziomach, które były celem rynku po pokonaniu wcześniejszych barier psychologicznych. Wiele będzie jednak zależało od zachowania otoczenia, które – jak niemiecki DAX – znalazło siłę do pokonania psychologicznych oporów, w tym wypadku 26000 pkt. lub S&P00 zdający się właśnie otwierać sobie drogę do ataku na psychologiczną barierę 8000 pkt. Stale nie warto też tracić z pola uwagi zachowania dolara, którego słabość po ostatniej decyzji Fed o braku podwyżki ceny kredytu była jednym z kluczowych elementów podnoszących globalny apetyt na ryzyko.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.