Z perspektywy WIG20 wtorkowa sesja miała o tyle nietypowy charakter, że nastąpiło odcięcie dywidendy w PKO BP. Wpływ tej operacji był dość spory, ale i tak indeks dużych spółek się z nim uporał i po kilkudziesięciu minutach był już gotowy do bicia historycznych (ustanowionych w poniedziałek) rekordów. Warszawski rynek pozostaje silny sam z siebie, ale ma też spore wsparcie w giełdach globalnych. W Europie przez cały dzień świetnie zachowywał się paryski CAC40. Z przewagą koloru zielonego zamknęła się wcześniej sesja w Azji, a od zdecydowanych wzrostów rozpoczął się handel przy Wall Street. W USA szybko nastąpiła zmiana nastawienia do półprzewodników po rewelacyjnych wynikach Palantira. Akcje spółki na starcie zyskiwały aż 25 proc., natomiast Nasdaq 100 rósł o 2,2 proc.

Czytaj więcej

Rekordowa fala na giełdach. Szczyt MSCI World, Wall Street też blisko szczytów

Do wtorkowych wzrostów indeksu dużych spółek (WIG20 Total Return rósł pod koniec dnia o 1,9 proc., co daje 29,6 proc. od początku roku) w dużym stopniu przyłożył się zyskujący 7,7 proc. KGHM. Tuż za nim, z 5,4-proc. umocnieniem, plasowała się PGE. Silne znów były banki, szczególnie mBank. Na dole tabeli można było znaleźć firmy handlowe, w tym Dino Polska, ale także i Orlen.

Wtorek przyniósł także rekordy mWIG40. Indeks średnich firm rósł o 1,54 proc. i był niemal 29 proc. ponad zamknięciem 2025 r. Wygląda na to, że na GPW widać powrót do modnych sektorów – w drugiej linii brylował Creotech Instruments z 7,3-proc. umocnieniem, a za nim pojawiła się Lubawa.  Siła szerokiego rynku wyniosła WIG powyżej 151 tys. pkt. Indeks ten notuje już 29-proc. wzrost od początku roku.

Rentowności polskich obligacji dziesięcioletnich zniżkowały do 5,6 proc., tj. najniższego poziomu od tygodnia. W drugiej części dnia wyraźnie zyskiwał także złoty, niwelując poniedziałkowe osłabienie.

Czytaj więcej

WIG przebił 150 tys. pkt. Gdzie jest granica wzrostów?