Reklama

Jak można przekształcić portfele Polaków?

Inwestycje na rynku kapitałowym to wciąż niewielki ułamek oszczędności krajowych gospodarstw domowych, ulokowanych głównie na depozytach, lokatach, ewentualnie w obligacjach. O tym, jak przesunąć chociaż część tych środków do bardziej ryzykownych i dochodowych instrumentów, rynek zastanawia się od lat.

Publikacja: 11.03.2026 06:00

Uczestnicy 26. Konferencji Rynku Kapitałowego zastanawiali się, jak przesunąć część oszczędności z d

Uczestnicy 26. Konferencji Rynku Kapitałowego zastanawiali się, jak przesunąć część oszczędności z depozytów do bardziej dochodowych instrumentów finansowych. Konieczne wydają się dalsze działania deregulacyjne.

Foto: parkiet.com

Nad przyczynami mocno ograniczonego apetytu na ryzyko przy wyborze instrumentów finansowych przez Polaków można by dyskutować godzinami. Z jednej strony mogą to być złe doświadczenia z pierwszej dekady wieku, kiedy klienci TFI mocno sparzyli się na funduszach polskich akcji. Może to być także niskie zaufanie do instytucji państwowych i rynku kapitałowego, będące np. echem afery GetBacku. Przykład pracowniczych planów kapitałowych wspomniane zmory zaczyna jednak powoli wymazywać z pamięci, a do Polaków coraz mocniej przemawia perspektywa bardziej dochodowych instrumentów finansowych, jakimi są np. akcje, od najprostszych rozwiązań, czyli lokat bądź depozytów. Widać to wreszcie po napływach do funduszy polskich akcji w ostatnich miesiącach. O tym, jak wzmocnić transfer oszczędności w kierunku giełdy, dyskutowano sporo podczas drugiego dnia tegorocznej, 26. Konferencji Rynku Kapitałowego, organizowanej przez Izbę Domów Maklerskich.

Za mali dla dużych, za duzi dla małych

Polski rynek kapitałowy w ostatnich latach wyrósł na lidera w Europie Środkowej, jednak jego skala wciąż pozostaje zbyt mała, aby wskoczyć do wyższej, zachodniej ligi. Jednym z kluczowych problemów jest stosunkowo niskie zainteresowanie Polaków bardziej ryzykownymi instrumentami finansowymi, takimi jak akcje czy też fundusze akcji i koncentracja oszczędności na niskooprocentowanych formach oszczędzania. Przez to na wzroście polskiej gospodarki i wycen spółek korzystają głównie inwestorzy zagraniczni – według szacunków Tomasza Bardziłowskiego, prezesa GPW, saldo napływów inwestorów detalicznych na rynek akcji w ubiegłym roku wyniosło około zera. Część ekspertów upatruje szansy na rozwiązanie tego patu w europejskiej Unii Rynków Kapitałowych, choć nie wszyscy są przekonani, że rozwiązania na poziomie unijnym będą odpowiedzią na krajowe wyzwania. Głosy o konieczności deregulacji na poziomie MiFID II padały podczas szeregu paneli często, bo w tej chwili rynek działa w zamkniętym kole – doradcy mają związane ręce przy oferowaniu bardziej ryzykownych instrumentów, a klienci ich nie znają.

Czytaj więcej

XXVI KRK: Polski rynek kapitałowy wymaga przebudzenia

W efekcie, choć oszczędności Polaków zgromadzonych na depozytach bankowych liczone są już w bilionach złotych, to pieniądze te w niewielkim stopniu służą rozwojowi rynku kapitałowego, a zatem nie pracują też tak, jakby mogły. Często podnoszoną kwestią była też niska zamożność większości Polaków – na ryzykowne inwestycje wciąż może pozwolić sobie tylko niewielka część. Mariusz Kiełczykowski, zastępca dyrektora Biura Maklerskiego Pekao, zwrócił uwagę, że często przywoływana kwota około 2,7 bln zł oszczędności zgromadzonych w bankach może tworzyć mylące wrażenie. W rzeczywistości znaczna część tych środków pełni funkcję zabezpieczenia finansowego gospodarstw domowych. Jak podkreślił, połowa społeczeństwa zarabia poniżej średniej krajowej, a jedynie około 8 proc. podatników znajduje się w drugim progu podatkowym. W związku z tym pojawia się pytanie, do kogo tak naprawdę kierowana jest oferta inwestycyjna.

Zdaniem Kiełczykowskiego banki w zbyt dużym stopniu koncentrują się na najzamożniejszych klientach, poświęcając mniej uwagi osobom o niższych dochodach. Jednocześnie sprzedaż bardziej ryzykownych produktów inwestycyjnych wymaga od klientów podstawowej wiedzy o funkcjonowaniu rynków finansowych.

Reklama
Reklama

Znaczenie edukacji finansowej podkreślała również Monika Pełszyk z Biura Maklerskiego ING BSK. Jej zdaniem edukacja powinna obejmować nie tylko klientów, lecz także pracowników instytucji finansowych. Banki nie powinny działać wyłącznie w oparciu o plany sprzedaży, lecz także wspierać klientów w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych.

Według Michała Szymańskiego, prezesa VIG/C-Quadrat TFI, sama edukacja nie wystarczy jednak do rozwiązania problemu. W jego ocenie kluczowy jest brak efektywnego mechanizmu, który umożliwiałby przenoszenie oszczędności z depozytów do bardziej produktywnych form inwestowania. W bankach czeka ogromna ilość gotówki, podczas gdy fundusze akcji stanowią zaledwie kilka procent tej kwoty.

Podobną diagnozę przedstawił Grzegorz Borowski, członek zarządu Santandera TFI. Zwrócił on uwagę, że struktura oszczędności Polaków ma wyraźnie defensywny charakter – około dwóch trzecich zgromadzonych środków znajduje się w depozytach bankowych i gotówce. Głównym motywem oszczędzania jest zabezpieczenie finansowe na „czarną godzinę”, co naturalnie sprzyja wyborowi bezpiecznych, lecz nisko oprocentowanych instrumentów.

Na ostrożne podejście do inwestowania wpływają również doświadczenia z przeszłości. Maciej Bitner z Giełdy Papierów Wartościowych przypomniał, że dla wielu inwestorów wciąż żywe są wspomnienia kryzysu finansowego z lat 2007–2008. W tamtym okresie portfele inwestycyjne były często słabo zdywersyfikowane, a opłaty za zarządzanie funduszami znacznie wyższe niż obecnie. W wielu krajach rozwój rynku funduszy wspierano dodatkowymi instrumentami, na przykład ulgami podatkowymi zachęcającymi do inwestowania – jak w Szwecji.

Czytaj więcej

Polska musi szukać kolejnych silników wzrostu

OKI otworzą inwestorom oczy

Nie wszyscy uczestnicy debaty uznali jednak system podatkowy za najważniejszą barierę. Samer Masri, dyrektor BM PKO  BP, zwrócił uwagę przede wszystkim na przeszkody proceduralne. Jego zdaniem proces przeprowadzenia klienta od tradycyjnego depozytu do inwestycji jest obecnie zbyt skomplikowany, a klienci często nie mają możliwości prostego zapoznania się z pełną ofertą inwestycyjną.

Reklama
Reklama

W tym kontekście dużą rolę mogą odegrać planowane osobiste konta inwestycyjne. Jednym z kluczowych elementów tego rozwiązania ma być tzw. konstrukcja parasolowa, umożliwiająca dostęp do różnych klas aktywów w ramach jednego rachunku – od depozytów i obligacji po akcje, fundusze inwestycyjne i ETF-y. Klient jedną umową otworzy sobie dostęp do szerokiego wachlarza instrumentów.

Szacuje się, że w pierwszych latach funkcjonowania OKI na nowe rachunki może trafić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset miliardów złotych. Skala sukcesu będzie jednak zależała zarówno od zaangażowania instytucji finansowych, jak i od konstrukcji samego produktu.

Jak podkreślił Michał Szymański, prawdziwą miarą powodzenia OKI nie będzie jedynie liczba otwartych kont, lecz faktyczna zmiana struktury oszczędności. Istnieje bowiem ryzyko, że środki zgromadzone w ramach OKI będą odzwierciedlały obecną strukturę oszczędności, zdominowaną przez depozyty, lokaty i fundusze obligacji. Kluczowe będzie to, czy część kapitału rzeczywiście trafi do bardziej ryzykownych instrumentów, takich jak fundusze akcji.

W dłuższej perspektywie ważną rolę w budowaniu doświadczenia inwestycyjnego mogą odegrać również programy takie jak pracownicze plany kapitałowe (PPK). Jak zauważył Bitner, jeśli kolejne pokolenie inwestorów będzie obserwować dodatnie stopy zwrotu na swoich rachunkach, może to stopniowo zmieniać podejście Polaków do inwestowania i zwiększać ich aktywność na rynku kapitałowym.

Finanse
Czy jest nadzieja dla rynku kapitałowego?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Finanse
Polska musi szukać kolejnych silników wzrostu
Finanse
XXVI KRK: Polski rynek kapitałowy wymaga przebudzenia
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Finanse
Prezes Izby Domów Maklerskich: Local content wymaga lokalnego rynku kapitałowego
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama