Reklama

Dobra koniunktura pozwala GPW na odważniejsze działania

Nie o 25 proc., jak wcześniej planowano, ale nawet o 40 proc. może wzrosnąć budżet nowej edycji programu wsparcia pokrycia analiz sponsorowanego przez warszawską giełdę. To pokłosie lepszych wyników finansowych spółki za I kwartał.

Publikacja: 16.05.2025 06:00

GPW, kierowana przez Tomasza Bardziłowskiego, pochwaliła się lepszymi wynikami, które dają jej też w

GPW, kierowana przez Tomasza Bardziłowskiego, pochwaliła się lepszymi wynikami, które dają jej też większy komfort w podejmowaniu kolejnych decyzji.

Foto: Fotorzepa/Cezary Piwowarski

Trwa dobra passa GPW. I nie chodzi tylko o zachowanie indeksów giełdowych, które biją rekordy. Dobra koniunktura rynkowa sprzyja także samej spółce GPW. Ta pochwaliła się rekordowymi przychodami, wzrostem zysku, a to daje jej też większe możliwości przy podejmowaniu kolejnych działań.

Co giełda zrobi z pieniędzmi?

Grupa GPW w I kwartale zanotowała 132,3 mln zł przychodów, co jest najlepszym kwartalnym osiągnięciem w historii spółki. Licząc rok do roku, oznacza to wzrost o blisko 12 proc. Jeszcze większy wzrost GPW osiągnęła na poziomie zysku netto. Ten wyniósł 50,5 mln zł i wzrósł o blisko 28 proc.

– Wysoka aktywność inwestorów oraz korzystna koniunktura na rynku akcji przełożyły się na rekordowy poziom przychodów grupy w pierwszym kwartale 2025 roku. Wysokie przychody, ale również konsekwentna kontrola kosztów operacyjnych pozwoliły obniżyć wskaźnik cost/income do poziomu 65,8 proc., najniższego od 12 kwartałów. Już czwarty kwartał z rzędu notujemy tempo wzrostu kosztów niższe od dynamiki przychodów, co pozytywnie wpływa na rentowność grupy. To najlepsze potwierdzenie, że realizowana strategia przynosi oczekiwane efekty – podkreśla Tomasz Bardziłowski, prezes GPW.

Czytaj więcej

Prezes GPW: Naszą wspólną ambicją powinno być podwojenie wielkości rynku
Reklama
Reklama

W I kwartale koszty operacyjne wyniosły 87 mln zł. Przedstawiciele warszawskiej giełdy też jednak nie ukrywają, że w kolejnych kwartałach trzeba się liczyć z tym, że koszty mogą kształtować się na wyższym poziomie.

– Utrzymanie obecnej dynamiki kosztów będzie wyzwaniem. Mamy kilka ważnych projektów związanych chociażby z systemem WATS czy też systemem finansowo-księgowym. Trzeba się więc spodziewać, że w kolejnych kwartałach obciążenia będą większe – wskazuje Marcin Rulnicki, członek zarządu GPW.

– Planujemy też większe wydatki rozwojowe. Chcemy rozwijać nowe produkty, w tym chociażby fundusze ETF – zapowiada Tomasz Bardziłowski. Większe wydatki rozwojowe rynek ma także dostrzec w realizacji programu wsparcia pokrycia analitycznego. Jego nowa edycja ma ruszyć w lipcu. – Założenia nowego programu ogłosimy w czerwcu. Chcemy zwiększyć liczbę spółek, które będą objęte tym programem, do ponad 60. Dodatkowo chcemy nim objąć nowe obszary rynku, w tym indeksy i ETF-y, rynek obligacji nieskarbowych Catalyst, a także analizy związane z rynkiem NewConnect – wylicza Bardziłowski. Za tym mają także iść dodatkowo pieniądze.

– Początkowo myśleliśmy o tym, żeby zwiększyć ten program o około 20–25 proc., natomiast po naszych dobrych wynikach za pierwszy kwartał podjęliśmy decyzję o dodatkowym jego zwiększeniu. Skala tego wzrostu będzie wynosiła około 40 proc. w porównaniu z poprzednią edycją programu – zdradza szef GPW.

GPW „czuje krew”

Hossę mamy więc nie tylko na szerokim rynku. Dobre wyniki GPW za I kwartał sprawiły, że na starcie czwartkowej sesji akcje operatora zyskiwały na wartości ponad 2 proc., ustanawiając nowy, historyczny szczyt notowań.

Problemem GPW pozostaje jednak fakt, że wzrosty indeksów wciąż napędzane są kapitałem zagranicznym. Hossa nadal zaś omija szerokie społeczeństwo i jest jedynie hossą pasjonatów. GPW chciałaby to zmienić. – Od początku tego roku warszawska giełda jest jednym z najmocniejszych rynków na świecie. Indeks WIG wzrósł ponad 30 proc. i przekroczył symboliczny poziom 100 tys. punktów, a obroty osiągnęły historyczne wartości. To jasny sygnał, że inwestorzy dostrzegają potencjał naszego rynku i siłę polskiej gospodarki. Jako GPW czujemy odpowiedzialność, by ten moment wykorzystać. Chcemy, aby rekordowe wyniki przełożyły się na nowe debiuty – prowadzimy aktywny dialog z potencjalnymi emitentami i jesteśmy gotowi wspierać kolejne spółki w drodze na parkiet. Warszawska giełda powinna stać się naturalnym miejscem inwestycji nie tylko dla profesjonalistów, ale także dla szerszego grona Polaków, którzy powinni móc korzystać z owoców dobrej koniunktury. To dobry czas, by być na giełdzie – podkreśla Bardziłowski. Szef GPW liczy, że dobra koniunktura i pozytywne przykłady, jak chociażby udany debiut i późniejszy wzrost ceny akcji Diagnostyki, będzie także przyczynkiem do ożywienia na rynku IPO. – Liczymy, że do większych transakcji dojdzie jesienią – nie ukrywa prezes GPW.

Finanse
Wielkie powroty dotacji w lutym. Spółki mają w czym wybierać
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Londyn otwiera się na Chiny
Finanse
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Finanse
Na komfort finansowy Polacy poczekają jeszcze długo
Finanse
Michał Kobza z zarządu GPW: mamy ambitne plany
Finanse
GlobalConnect nabrał pędu. Utrata InPostu go zaboli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama