Nowy pomysł opodatkowania miliarderów

Brazylia chce obłożyć miliarderów globalnym podatkiem. Francja popiera pomysł, Stany Zjednoczone i Niemcy są przeciwne.

Publikacja: 27.06.2024 06:00

Nowy pomysł opodatkowania miliarderów

Foto: Adobe Stock

Lewicowy rząd Brazylii postanowił wyjść z inicjatywą opodatkowania miliarderów. Brazylia sprawuje obecnie prezydencję w G20 i przedstawiła wstępnie ten pomysł na szczycie w Sao Paolo w lutym. W międzyczasie zamówiła raport u jednego z najwybitniejszych ekspertów w tej dziedzinie i przedstawi go do dyskusji ministrom finansów państw G20 na spotkaniu 25–26 lipca w Rio de Janeiro.

Autorem raportu jest Gabriel Zucman, profesor Paryskiej Szkoły Ekonomii i Uniwersytetu kalifornijskiego w Berkeley, założyciel organizacji EU Tam Observatory. Argumentuje on, że system podatkowy stracił swój progresywny charakter, bo ci najbogatsi płacą relatywnie mniej podatków niż mniej zamożni. A często nawet unikają podatku od osób fizycznych, nie deklarując odpowiednich dochodów. Odpowiedzią na to powinien być podatek nie od dochodów, ale od majątku. Przy czym miałby on dotyczyć tylko tych osób, których majątek przekracza 1 miliard dolarów. To nie więcej niż 0,0001 proc. światowej populacji. Ale ich majątek jest tak wielki, że z takiego opodatkowania można by uzyskać ok. 250 mld USD.

Zdaniem Zucmana wycena bogactwa miliarderów byłaby stosunkowo prosta, ponieważ większość majątku jest przechowywana w formie akcji. W swoim raporcie stwierdził, że można go skutecznie egzekwować, nawet jeśli nie wszystkie kraje go przyjmą, poprzez wzmocnienie obecnych podatków od wyjścia (podatków nakładanych na bogatych ludzi przenoszących swoje pieniądze do nieuczestniczącej jurysdykcji podatkowej) i wprowadzenie instytucji „poborcy podatkowego ostatniej instancji”.

Pomysł zdecydowanie podoba się Brazylii, gdzie od stycznia 2023 r. władzę znów sprawuje lewicowy prezydent Lula da Silva. To dlatego na agendzie G20 umieściła kwestię międzynarodowej współpracy podatkowej.

Na świecie rośnie świadomość pogłębiających się nierówności majątkowych, więc taki pomysł miałby z pewnością przyzwolenie społeczne. W krajach G20 67 proc. dorosłych uważa, że nierówności ekonomiczne są zbyt duże, a średnio 70 proc. twierdzi, że bogaci powinni płacić wyższe podatki.

Za poparciem społecznym nie idzie jednak akceptacja rządów państw zachodnich. Sprzeciwiają się przede wszystkim Stany Zjednoczone. – Nie możemy się pod tym podpisać – powiedziała Janet Yellen, amerykańska sekretarz skarbu. Sceptyczne są też Niemcy, a także inne kraje z klubu najbardziej rozwiniętych – Włochy i Japonia.

Jedynym krajem zachodnim, który pomysł poparł, jest Francja. Emmanuel Macron był z wizytą w Brazylii w marcu. Paryż podchwycił pomysł opodatkowania najbogatszych, choć eksperci mają wątpliwości co do intencji. W artykule opublikowanym przez portal Politico niektórzy wskazują, że ten nagły entuzjazm Macrona i jego ministrów, w tym przede wszystkim ministra finansów i gospodarki Bruno Le Maire, to próba pokazania się jako sojusznicy ludu. To miałoby poprawić wizerunek Macrona w kontekście rosnących notowań populistycznego Zjednoczenia Narodowego.

W Europie tylko trzy kraje nakładają podatek od bogactwa netto: Norwegia, Hiszpania i Szwajcaria. Natomiast Francja i Włochy obciążają podatkiem wybrane elementy majątku, ale nie jego całość. Francja do 2018 r. miała podatek od bogactwa, ale zmieniła go na podatek od posiadanych nieruchomości. Włochy z kolei opodatkowują aktywa finansowe posiadane poza granicami Włoch.

Finanse
GPW odporna na awarię w systemie Microsoftu. Giełda w Londynie nie
Finanse
Bez absolutorium dla władz PZU
Finanse
GlobalConnect wciąż natrafia na trudności
Finanse
Mocna przecena akcji na GPW. Korekta czy zmiana trendu?
Finanse
Były zarząd PZU nie dostanie absolutorium za 2023 r.?
Finanse
Czy II półrocze na rynkach przyniesie więcej szans czy zagrożeń?