Dynamika sprzedaży pożyczek na rynku pozabankowym w ostatnich miesiącach słabnie. Nadal jednak w ujęciu rocznym odnotowujemy dwucyfrowe tempo wzrostu pod względem wartości udzielanych pożyczek.

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w kwietniu firmy pożyczkowe udzieliły łącznie 271,5 tys. nowych pożyczek o wartości 87 mln zł. Stanowi to odpowiednio wzrost o 30,7 proc. rok do roku i 41 proc. rok do roku. W minionym miesiącu nowo udzielone pożyczki ze wszystkich przedziałów kwotowych i to zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym odnotowały dodatnie dynamiki.

– Zarówno kwiecień, jak i cały okres od stycznia do kwietnia jest dobry dla rynku pożyczek pozabankowych. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku rynek ten urósł w ujęciu ilościowym o 34,9 proc. i o 48,5 proc. w ujęciu wartościowym. Szczególnie dynamicznie rozwija się dział pożyczek niskokwotowych, których w kwietniu 2022 r. w relacji rok do roku udzielono o 36 proc. więcej. Duży wpływ miały pożyczki BNPL (buy now pay later – red.), które dynamicznie wzrastają – tłumaczy „Parkietowi" dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

Dodaje, że niestety nadal nad rynkiem pożyczek pozabankowych wisi ryzyko regulacyjne, niekorzystnych zmian dotyczących limitów górnych oprocentowania.

– Uważam jednak, że w kolejnych miesiącach rynek pożyczek pozabankowych nadal będzie charakteryzował się wysokimi dynamikami, szczególnie w przypadku pożyczek niskokwotowych i wysokokwotowych, które udzielane są na dłuższe okresy – przyznaje Rogowski.

GG Parkiet

Sytuacja na rynku pożyczek wygląda jednak inaczej niż w przypadku kredytów hipotecznych. Z powodu spadającej zdolności kredytowej coraz mniej osób jest w stanie zaciągnąć kredyt na mieszkanie. Ostatnie dane pokazały drastyczny spadek liczby udzielanych hipotek.

– Pożyczki pozabankowe to całkowicie inny segment niż kredyty hipoteczne. Bardziej z uwagi na fakt, że finansują bieżące potrzeby, są one zbliżone do kredytów gotówkowych. A na tle pozostałych produktów kredytowych, dynamiki liczby i wartości kredytów gotówkowych rok do roku trzeba interpretować również w miarę pozytywnie – mówi Rogowski.