Publikując co miesiąc dane o inflacji, Główny Urząd Statystyczny w pierwszym zdaniu komunikatu obok informacji na temat zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli innymi słowy inflacji w ostatnim miesiącu, podaje również dane o zmianach cen towarów i usług jako oddzielnych składowych. W obecnej sytuacji szczególnie ta druga kategoria zasługuje na uwagę. Zmiany cen usług po kilku miesiącach niższego tempa wzrostu niż szeroki wskaźnik inflacji ponownie okazały się wyższe. Oznacza to, że ceny w tej kategorii podbijają ogólną inflację. Na rosnące ceny usług niebagatelny wpływ ma presja płac związana z deficytem pracowników.

Badania GUS-u z marca wskazują, że na koniec ubiegłego roku w Polsce odnotowano 137,4 tys. wolnych miejsc pracy, co stanowiło wzrost w stosunku do roku wcześniejszego aż o prawie 63 proc. Przy czym blisko 60 proc. wolnych miejsc pracy dotyczyło sektora usług, czyli sektora obejmującego wszystkie rodzaje działalności poza rolnictwem, przemysłem wydobywczym i przetwórczym. Dobrym przykładem deficytu pracowników w sektorze usług są dane wskazujące, że największy przyrost liczby wolnych miejsc pracy dotyczył zakwaterowania i gastronomii.

Równocześnie trzeba pamiętać, iż dane GUS dotyczyły sytuacji sprzed kilku miesięcy, a w tzw. międzyczasie Polskę z powodu wojny opuściły dziesiątki tysięcy obywateli Ukrainy i z drugiej strony pojawiło się blisko 2,5 miliona innych obywateli tego kraju. Przy czym Polskę opuszczali głównie mężczyźni, a przybywały kobiety i dzieci, co nie jest bez znaczenia dla zmian na rynku pracy. Część z nowo przybyłych już podjęła zatrudnienie na rynku polskim, jak można przypuszczać, głównie w sektorze szeroko pojętych usług.

Dane ZUS-u z końca marca wskazują na wzrost o 34 tys. liczby ubezpieczonych cudzoziemców. Najliczniejszą grupę ubezpieczonych stanowiły osoby z ukraińskim obywatelstwem, których liczba wzrosła o ponad 25 tys. Jeśli więc po nieco ponad miesiącu zatrudnienie znalazło 25 tys. osób, można zakładać, że z upływem czasu liczba ta znacząco się zwiększy.

Po zmianach przepisów ułatwiających zatrudnienie praktycznie największą barierą pozostaje znajomość języka. Nawet otrzymanie numeru PESEL stopniowo przestaje być problemem. Ministerstwo Cyfryzacji podało, że do 4 kwietnia numer ten uzyskało już ponad 700 tys. obywateli Ukrainy. Mając powyższe na względzie, zasadne wydaje się w długim okresie oczekiwanie stopniowego spadku presji płac w sektorze usług. A to pozwoli firmom ograniczyć koszty, które zawsze w części są przerzucane na konsumentów.

Oczywiście taki optymistyczny scenariusz nie oznacza jeszcze szybkiego obniżenia tempa wzrostu cen w całej gospodarce. Do tego musi być spełnionych szereg innych warunków, w tym większość pozostająca poza wpływem oddziaływania krajowych czynników.